Nie wstydźcie się odmawiać Różańca sami, kiedy idziecie do szkoły, na uczelnie, czy do pracy, na ulicy i w środkach komunikacji publicznej... nie wahajcie się  promować go w domu waszym rodzicom i rodzeństwu.

Jan Paweł II

(XVIII Światowy Dzień Młodzież 2003r.)

Dla najmłodszych

Posłuchaj piosenek SzAR

You must have Flash Player installed in order to see this player.

Licznik odwiedzin

Odwiedziny [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
339
434
382

+52

Wszystkie odwiedziny
od 7 października 2009 362 582
maj - czerwiec 2014 Drukuj Email


"INTERNET Z MARYJĄ"

maj-czerwiec 2014

Dwumiesięcznik Szkolnej Armii Różańcowej


W numerze:
Wdrapał się na stertę żwiru i znalazł różaniec.
Skąd się wziął szatan?
Ciało, które nie ulega rozkładowi
Anioł i telefon i inne.


Od redakcji
Pozdrawiamy wszystkich  "czytelników" naszej internetowej " gazetki",  w pięknych miesiącach, jakimi są maj i czerwiec.
Na początek nasza wprowadzająca modlitwa.

„Duchu Święty natchnij nas, miłości Boża pochłoń nas,
na właściwą drogę zaprowadź nas.
Maryjo Matko spojrzyj na nas,
z Jezusem błogosław nas.”

Mamy nadzieję, że treści w naszym dwumiesięczniku pozwolą wam lepiej odnajdywać się w wędrówce do Boga, przy nieustającym wsparciu Matki Bożej.




Ona już sobie zapisze w niebieskim notesie,

że współpracować z Nią chcecie.


Wyda dobre decyzje, kiedy będzie trzeba,


pomoże budować drogę hen do nieba. Z.B.


Redakcja „Internetu z Maryją,” ma swoje założenia programowe, ale chętnie przeanalizujemy wasze propozycje w tym kierunku. Życzymy wszystkim pomnożenia wyobraźni duchowej.

Szczęść Boże!


Redakcja: Bogusław Zapalski (red. naczelny), Mateusz Wąsacz, Małgorzata Sidorowicz



----------------------------------------------------------

Wołanie o różaniec z Fatimy!


Zbawienie świata zależy od dzieci!!! O. Pio powiedział: Gdyby 5 milionów dzieci modliło się na różańcu, świat byłby zbawiony!.


W Fatimie Maryja objawiała się dzieciom.
Łucja miała wtedy 10 lat,Franciszek 9, a Hiacynta 7.
Prosiła ich usilnie:



"Odmawiajcie codziennie różaniec".
Łucja Santos
Łucja przyszła na świat 22 marca 1907r. W dniu pierwszej spowiedzi klęczała przed figurą Matki Bożej w kościele parafialnym w Fatimie i prosiła by Matka Boża "zachowała tylko dla Boga jej serce". Z uśmiechającej się figury uzyskała zapewnienie:

"Stanie się tak, jak prosisz... Dziś weszłaś na drogę swego powołania. Niebawem zostanie ci powierzona misja. Sprawię, że twe serce będzie należało tylko do Boga."


Łucja wspomina:
„Od mojej Pierwszej Komunii Świętej byłam przez jakiś czas jakby nieprzytomna".

Franciszek Marto
Franciszek urodził się 11 czerwca 1908 roku i został ochrzczony w kościele parafialnym w Fatimie.  Kochał i podziwiał przyrodę. Wieczorami lubił się wpatrywać w niebo usiane gwiazdami. Księżyc był dla niego lampą Matki Bożej, gwiazdy lampami Aniołów, a słońce lampą Pana Jezusa.

Hiacynta Marto
Hiacynta, najmłodsza z rodzeństwa Marto, urodziła się 11 marca 1910 roku. Pragnęła wcześniej przystąpić do I Komunii św. i prosiła Łucję, aby uczyła ją katechizmu. Była szczęśliwa, kiedy została przyjęta do grona dzieci sypiących kwiaty podczas procesji. Idąc w niej pierwszy raz, nie rzuciła ani jednego kwiatka. Bo Pana Jezusa nie widziałam – wyjaśniła. Trzeba jej było długo tłumaczyć, że w monstrancji jest "Jezus ukryty". Ale już odtąd jej miłość do "Jezusa ukrytego" stale się pogłębia.

Spotkania dzieci z Aniołem jako początek objawień Maryi.

W roku 1916 Łucja, Franciszek i Hiacynta przeżyli trzykrotnie ukazanie się Anioła. Siostra Łucja wspomina:

"Wszystkie ujrzeliśmy nagle coś w rodzaju białej chmurki mającej ludzką postać, która zstąpiła z firmamentu, powoli przesuwała się przed nami ponad drzewami lasu, rozciągającego się u naszych stóp, chcąc jakby zwrócić naszą uwagę.

Zrodziło się we mnie głębokie przeświadczenie, którego nie mam zamiaru taić: uważałam, że jest to Anioł Stróż
.

Dzieci zobaczyły w pewnym oddaleniu ponad drzewami w kierunku wschodnim światło bielsze od śniegu, w kształcie młodzieńca przejrzystego, bardziej jaśniejszego niż kryształ w blasku słonecznym, który powiedział:

"Nie bójcie się, jestem Aniołem Pokoju, módlcie się ze mną".

Anioł zaczął uczyć dzieci jak mają wynagradzać za grzechy innych ludzi. Kazał uklęknąć, pochylić głowę aż do ziemi i odmawiać trzy razy modlitwę, która jest błaganiem Boga, aby "przebaczył tym, którzy w Niego nie wierzą, nie uwielbiają, nie ufają i nie miłują". Oto treść tej modlitwy:

"O mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie, ufam Tobie i kocham Cię. Proszę, Byś wybaczył tym, którzy w Ciebie nie wierzą, którzy Ciebie nie uwielbiają, którzy Ciebie nie kochają, którzy Ci nie ufają".




Cud !  Anioł przynosi dzieciom Hostię.

Nadchodzi jesień, a wraz nią wyznaczony przez Boga czas kolejnego spotkania- trzecie objawienie Anioła…. Wysłannik nieba przychodzi , kiedy dzieci na klęczkach, z twarzami pochylonymi ku ziemi odmawiają nauczoną przez niego  modlitwę.

Łucja:

„Nie wiem ile razy powtórzyliśmy tę modlitwę, kiedy zauważyliśmy jakiś nadzwyczajny blask nad nami…Zobaczyliśmy Anioła, trzy mającego w lewej ręce kielich ,nad którym unosiła się święta Hostia, z której spływały krople krwi do kielicha. Nagle kielich zawisł w powietrzu.”


Wówczas Anioł klęka i odmawia piękną modlitwę (jakże podobną do tej, którą Jezus Miłosierny przekazał św. Faustynie!)


Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty, uwielbiam Cie ze czcią najgłębszą. Ofiaruję Ci Przenajdroższe Ciało, Krew Duszę i Bóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa obecnego na wszystkich ołtarzach świata na przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa  i zaniedbania, którymi jest obrażany.

Przez niezmierzone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, proszę Cię o nawrócenie biednych grzeszników.

Przyjmijcie Ciało i Krew Jezusa Chrystusa, okropnie znieważanego przez niewdzięcznych ludzi. Wynagradzajcie ich grzechy i pocieszajcie waszego Boga.


Po tej modlitwie staje się cud! Anioł podaje Hostię dzieciom.

 

 

(ilustr. H. Sawicka)



Zamieszczamy  unikalne zdjęcie z udziału Portugalczyków w objawieniu Maryi w Fatimie. Pochodzi ono z książki : Haffert J. M. Świadkowie cudu słońca, wydaną przez Instytut im.Piotra Skargi, Kraków 2009 .

-----------------------------------------------------

Medziugorie - wielkie współczesne wołanie Maryi o modlitwę

W  Fatimie Maryja niezmiennie   głosi wielką potrzebę  odmawiania różańca, jako podstawowego ratunku dla  świata. Ta samą troska o zbawienie świata płynie współcześnie z  Medziugoria.
Maryja poucza nas, ukazując się od wielu lat w Medziugorju o zasadniczym celu Swego objawienia:

"Pragnę być z wami, aby nawrócić i pojednać cały świat. Zawrzyjcie pokój z Bogiem i między sobą. W tym celu trzeba wierzyć, modlić się, pościć i spowiadać się."


Jaki jest stan prawny  objawień  w  Medziugorje na dzień dzisiejszy? Oficjalne stanowisko Watykanu wyrażone w  wielu  dokumentach streścił kard. Tarcisio Bertone w książce „Ostatnia  widząca z Fatimy”. Watykan nie wydaje  jeszcze ostatecznego osądu,  ponieważ objawienia jeszcze trwają.    
17 marca 2011r. przy  Kongregacji Nauki  Wiary została ustanowiona Międzynarodowa Komisja do  zbadania Medziugorja.

 

Stanowisko Watykanu na dzień dzisiejszy można  ująć w czterech punktach:
1. Oświadczenia biskupa Mostaru odzwierciedlają jego prywatną opinię i nie stanowią ostatecznego, oficjalnego sądu Kościoła.
2. W mocy pozostaje oświadczenie biskupów byłej Jugosławii, wydane w Zadarze 10 kwietnia 1991 r., które pozostawia wolną drogę przyszłym badaniom. Weryfikacja zatem będzie trwała nadal.
3. Zezwala się wiernym na prywatne pielgrzymki pod przewodnictwem duszpasterzy.
4. Wszyscy katoliccy pielgrzymi mogą odwiedzać Medjugorie, miejsce kultu maryjnego, gdzie możliwe jest praktykowanie wszystkich form pobożności.
Źródło: 'Gość niedzielny",42/2009.18-10-2009

Maryja: «Módlcie się jak najwięcej.  «Zapraszajcie wszystkich ludzi do modlitwy różańcowej. Dzięki Różańcowi pokonacie wszystkie trudności, które Szatan chce sprowadzić na Kościół katolicki.

 




Redakcja "I z M" w swoisty sposób odwiedza to miejsce kultu Maryjnego i pragnie pokazać szczególną formę pobożności tam rozwijaną jaką jest różaniec. W Fatimie jak i w Medziugoriu, Maryja niezmiennie głosi wielką potrzebę odmawiania różańca, jako podstawowy ratunek dla nawrócenia świata.
---------------------------------------------------------

Ojciec Jozo, który był proboszczem w Medziugorie ,tak później opisywał pierwsze dni objawień:
Maryja poprosiła: Spowiadajcie się co miesiąc.

Drugiego dnia było tysiące ludzi, jak wielka fala , wszystkie ulice zapełnione, wszyscy chcieli się spowiadać. Spowiedź trwała całe popołudnie, całą noc! Nie było nikogo kto by usprawiedliwiał swe grzechy! Nikt nie kłamał. Ludzie tylko płakali: Ja chcę kochać Jezusa! Ja pragnę tylko żyć dla Jezusa! Kościół został oczyszczony całkowicie, wskrzeszony.


Świadectwo

Wdrapał się na stertę żwiru i znalazł różaniec.



Wszystko zaczęło się od gazetki „Cud w Medziugoriu”. Po przeczytaniu, że Błogosławiona Dziewica objawiła się sześciorgu dzieciom, coś rzeczywiście poruszyło moje serce. Coś w moim wnętrzu chciało, abym pojechał do Medziugoria.
Pragnienie wyjazdu do Medziugoria pogłębiało się, aż wreszcie zdecydowaliśmy się pojechać. Cała nasza rodzina udała się tam w kwietniu 1989 roku.
Nie będę wchodzić w detale, aby opowiedzieć wszystko, co nam się tam zdarzyło, jednak muszę wspomnieć o czymś, co całkowicie zmieniło nasze życie.

Na Wzgórzu Objawień spędziliśmy około godziny na medytacji i modlitwie, po czym zaczęliśmy schodzić w dół, gdyż zbliżał się czas różańca. Po drodze wiedziony jakimś impulsem, zdjąłem obuwie i szedłem boso. Na stopach nie było potem ani śladu skaleczenia.
Szukałem miejsca, żeby założyć buty i naprawdę nie było gdzie usiąść. Kilka metrów dalej leżała sterta żwiru pokryta deską.

Wdrapałem się na szczyt, usiadłem i patrząc w dół na żwir, w stronę moich stóp, dostrzegłem mały krzyżyk.

Schyliłem się, żeby go podnieść i nie mogłem uwierzyć własnym oczom. To był piękny, czarny różaniec. Rano, przed Mszą kupiliśmy kilka różańców na pamiątkę, do domu. Nie miałem zamiaru ich używać, miały być jedynie wspomnieniem z Medziugoria. Nie wiedziałem co zrobić ze znalezionym różańcem. Chciałem go zwrócić osobie, która go zgubiła. Pytałem wszystkich dookoła, ale nikt się do niego nie przyznawał. Do domu przyjechaliśmy w piątek po południu i byliśmy bardzo zmęczeni.

Tego wieczoru odwiedzili nas znajomi, którzy chcieli się dowiedzieć wszystkiego o naszej podróży. W sobotę ciągle jeszcze nie mogliśmy dojść do siebie, więc postanowiliśmy położyć się wcześnie spać. Coś mówiło mi, abym prosił rodzinę o odmówienie różańca. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom ani uszom, kiedy wszyscy zgodzili się bez problemu. Po raz pierwszy w naszym życiu zdarzyło się, że modliliśmy się wspólnie, jako rodzina na różańcu.
Wiedziałem, że tylko Matka Boża doprowadziła nas do tej modlitwy. Od tego czasu nasze życie zaczęło się zmieniać.

Dzieci stały się spokojniejsze. Nie walczą już tak, jak to miały wcześniej w zwyczaju. W naszej rodzinie jest więcej miłości, pokoju i jedności, jak nigdy dotąd. Moja najstarsza córka przyszła kiedyś do mnie i powiedziała: „Tato, ty się zmieniłeś! Zapytałem ją, jak. „Nie wrzeszczysz już tak bardzo, jak dawniej.” Powiedziałem jej, że nie mam powodu, aby wrzeszczeć, gdyż skończyły się wojny. Od tego dnia modlę się codziennie na różańcu. Rodzina modli się razem ze mną tak często, jak to tylko możliwe.
Ojciec rodziny z Kanady.

Historia różańca Ornelli

Ojciec Jozo tak opisuje pewną historię.
Różaniec, który tu widzicie został mi podarowany przez Ornellę- dziewczynę, która przebywała tutaj przez trzy i pół roku na modlitwie. Towarzyszyła wszystkim pielgrzymkom w modlitwie. Modliła się za każdego.
Obecnie wstąpiła do zakonu Klarysek we Włoszech. Teraz modli się wraz z milionami tych, którzy są zjednoczeni na modlitwie.


Różaniec jest bronią, przy pomocy której można pokonać Goliata, uwolnić tych, którzy znajdują się pod panowaniem innych.



Ornella, z różańcem w ręce, toczyła walkę z narkomanią swego brata i uwolniła go. Uwolniła również swego ojca od alkoholu. Dała im wiarę i dar modlitwy.
Matka Boża powiedziała:

„Z różańcem w ręku możecie czynić cuda w waszym życiu, w

świecie!”

Ojciec Jozo  kieruje dalej  ważne słowa do rodziców:

1)Dawajcie różaniec swym dzieciom jako wielki podarunek, jako spadek w postaci modlitwy.


Jak pięknie będzie w dzień waszego pogrzebu, gdy wasze wnuki, wasze dzieci będą mogły powiedzieć: moja mama, moja babcia utrzymywały swą wiarę przy pomocy tego różańca i przekazały nam wiarę!

2)Postawcie na swym stole wodę święconą. Woda oznacza, że zostaliśmy odkupieni, oczyszczeni przez chrzest, odrodzeni w Duchu Świętym, uwolnieni od zła, oddzieleni od grzechu, i doprowadzeni do życia Świętych z Chrystusem.

3) Błogosławcie swoją rodzinę i swój dom w każdą sobotę.
To oddali szatana i ochroni waszą rodzinę. Strumienie błogosławieństw spłyną od Pana!

4) Odmawiajcie różaniec w rodzinie .

----------------------------------------------


-----------------------------------------


s. Emmanuel

Dzięki Matce Bożej, zaraz sprzedał pierwszy samochód!!

Jako sprzedawca samochodów [Graziano] nie sprzedał ani jednego przez cały rok! Widział, że jego firma bankrutuje wraz z postępującym kryzysem i burzyła się w nim krew….na tyle się pozbierał, że obiecał Bogu codzienną modlitwę w rodzinie. Kiedy wrócił [z rekolekcji] do domu, pobłogosławił obu swoich synów znakiem krzyża i powiedział im, że cała rodzina będzie codziennie razem odmawiać Różaniec.

Następnego ranka, otwierając swój sklep powierzył Matce Bożej  całą tą sytuację i swoją działalność zawodową. Chciał przy tym zrobić jakiś konkretny i widoczny znak swojego oddania Matce Bożej, nie bojąc się co pomyślą o tym ludzie: Wziął  drabinę, wspiął się na wysokość wielkiego żyrandola w swoim sklepie i powiesił tam piękny obraz Matki Bożej z Medziugorja, na widoku wszystkich.

Kiedy schodził z drabiny, zobaczył, że drzwi sklepu otworzyły się i jakiś człowiek wszedł do  środka. Pokazywał palcem jeden z samochodów na sprzedaż i powiedział do Graziano: „Chcę kupić ten wóz, ten tutaj”. Na koniec tego świadectwa  pada  pytanie:
Czy ktoś kiedyś żałował, że szedł ręka w rękę z Matką Bożą?
To dzięki Niej Graciano sprzedał zaraz pierwszy samochód .


Maryja:
Módlcie się, módlcie się! Należy mocno wierzyć, regularnie się spowiadać i przystępować do Komunii. To jedyny ratunek
.

Maryja:

Dzisiejszego wieczoru szczególnie pragnę zaprosić wszystkich rodziców w całym świecie, aby znaleźli czas dla swoich dzieci i rodzin. Obdarzcie swoje dzieci miłością.

Niech ta miłość będzie miłością macierzyńską i ojcowską. Jeszcze raz, drogie dzieci, wzywam was do modlitwy w rodzinie.


Pozwólcie, aby Duch Święty prowadził was w głąb was samych. Wtedy praca pójdzie wam dobrze. Nie śpieszcie się, Pozwólcie się prowadzić, zobaczycie, że wszystko się dobrze ułoży.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Z cyklu: Chcesz posłuchać Jezusa?
Jezus do francuskiej aktorki Gabrieli Bossis:

Niech modlitwa nie będzie dla ciebie umęczeniem. Niech to będzie czymś zupełnie prostym, łatwym, ot- pogawędka rodzinna…”

Proś, proś. Często otrzymujesz dopiero po długim czasie.

Myśl życzliwie o innych.  Z  myśli rodzą się słowa.

  • Przyjmując z uśmiechem drobne, codzienne doświadczenia, opatrujesz moje rany.



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Z cyklu: Znaki Boga

Ciało, które nie ulega rozkładowi

Święta Bernardeta Soubirous, żyła w latach 1844-1878. Mając 14 lat, doznała objawień Matki Bożej. Było to we Francji w miejscowości Lourdes-położonej u podnóża Pirenejów.

W 1858r. od 11-II do 16-II, Bernardeta 18 razy spotykała się z Matką Bożą. Do niej Maryja powiedziała kim jest wobec całego świata.
Ja jestem Niepokalane poczęcie. Módl się za grzeszników”.
Podczas 8- mego objawienia, Maryja poleciła Bernardecie przejść na kolanach do groty Massabielskiej i całować ziemię na znak pokuty.
Nazajutrz u podnóża skały Bernardeta odgrzebała trochę mulistej ziemi i pojawiło się źródełko. Aby zaświadczyć o cudowności tego miejsca, piła tą początkowo brudną i nieczystą wodę, która z biegiem czasu stała czysta i krystaliczna o cudownych właściwościach leczniczych. Podała przy tym warunek:
„Trzeba wierzyć, trzeba się modlić. Ta woda nie miałaby żadnych właściwości bez wiary”.
Bernardetę pochowano w ocynkowanej i opieczętowanej, dębowej trumnie, którą złożono do grobu w klasztornym ogrodzie. Od tamtego czasu ciało św. Bernardety, wbrew wszelkim prawom natury, w ogóle nie ulega procesowi rozkładu i do dzisiejszego dnia zachowuje zadziwiającą świeżość i piękno. Pielgrzymi przybywający do kaplicy klasztoru Saint-Gildard w Newers widzą nienaruszone ciało św. Bernardety Soubirous ubrane w strój zakonny. Kobieta sprawia wrażenie, że śpi. Wielu pyta: Czy to jest naprawdę ona? Czy rzeczywiście jej ciało nie ulega rozkładowi?”
Na drodze uznawania przez kościół Bernardety za świętą, 3 razy otwierano trumnę z jej zwłokami. Pierwszy raz było to w 30 lat po śmierci zmarłej zakonnicy. W relacji z pierwszej ekshumacji czytamy:

Po zdjęciu wieka trumny ukazał się zdumiewający widok idealnie zachowanego ciała Bernardety.

Z jej twarzy promieniowało dziewicze piękno, oczy miała zamknięte, tak jakby była pogrążona w spokojnym śnie, a usta nieco rozchylone. Głowa jej była lekko pochylona na lewo, ręce złożone na piersi i owinięte mocno pordzewiałym różańcem; skóra jej, pod którą było widać zarys żył, w idealnym stanie przylegała do mięśni, również paznokcie u jej dłoni i stóp były w doskonałym stanie.
Drugie rozpoznanie jej ciała odbyło się 10 lat później, tj. 3 kwietnia 1919r. Do komisji diecezjalnej oddelegowano 2 lekarzy, którzy redagowali swój raport oddzielnie i bez wzajemnych konsultacji. Oba raporty były zgodne ze sobą i takie same jak z pierwszego obejrzenia 10 lat wstecz.


Kiedy Bernardeta była już błogosławioną i toczył się już proces beatyfikacyjny, otwarto trumnę po raz trzeci. Było to 18 kwietnia 1925r. czyli po 46 latach od śmierci Bernardety.
Doktor Comte napisał:

To, co mnie przede wszystkim wprowadziło w prawdziwe osłupienie, to stan wątroby, po 46 latach od śmierci. Ten organ, tak przecież kruchy i delikatny, powinien bardzo szybko ulec rozpadowi albo zwapnieniu i stać się twardy. Tymczasem przecinając go w celu pobrania relikwii, odkryłem, że ten fakt nie wydaje się być porządku naturalnego".

Święta Bernardeto, módl się za nami!

--------------------------------------------------------


Z cyklu: Skąd się bierze zło w człowieku?

Słów kilka o szatanie

Na początku trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy można czy trzeba mówić o szatanie zwłaszcza małym dzieciom, do których jest również adresowana nasza strona? Na pewno o szatanie nie powinno się zapominać i to od młodych lat. Wskazała na to sama Matka Boża Fatimie wobec małych dzieci. W momencie rozpoczęcia objawień, gdy Hiacynta miała 6 lat, Franciszek 8 lat, a Łucja 9 lat; Maryja pokazała im niebo, czyściec i piekło!!! Zrobiła to po to, aby były świadome, że takie obszary wiecznego życia istnieją i warto jest iść właściwą drogę życia. To „widzenie” było decydujące na drodze do ich świętości.
Idąc tym torem, będziemy starali się systematycznie rozszerzać wiadomości o naszym największym wrogu jakim jest szatan, aby świadomie z nim walczyć poprzez modlitwę różańcowa, jak uświadamiała nam Maryja w Fatimie.

Skąd się wziął szatan? Bóg stworzył niebo i ziemię. W niebie stworzył zastępy aniołów, które uwielbiały Boży majestat. Część aniołów zbuntowała się przeciw Bogu. Pismo święte mówi nam, że zło zaistniało na skutek buntu anioła zwanego szatanem:

I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I przystąpił do walki smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok , Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim zostali strąceni jego aniołowie (Ap 12,7-9).

Jak działa szatan?  Na dzisiaj chcemy tylko powiedzieć, że jeśli coś się dzieje złego, to na pewno ma ono z nim związek.

Modlitwa o pokonanie wokół nas złych duchów

Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów, Ty, Która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie, rozkaż hufcom anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie, brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.


-----------------------------------------------------------------

Temat: Grać, czy nie grać……?

Witamy uczniów  na spotkaniu poświęconym grom komputerowym.
Ggry komputerowe cieszą się u was  wielkim powodzeniem, tak że niektórzy stają się nawet uzależnieni, muszą  codziennie grać, nawet myślą o tym w podróży.
Szukacie możliwości wypełnienia wolnego czasu. Pociąga was świat fantazji.  Gdy w życiu  spotykają  was niepowodzenia,  stawiacie siebie w centrum uwagi, chcecie zwyciężać.

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie gorzkie owoce owych gier, o których słów kilka.
Oto te, na które szczególnie zwracają uwagę psycholodzy i pedagodzy:

1)  Zaczynacie coraz więcej milczeć i żyć w samotności.

2) Niektóre gry zabierają wam bardzo dużo czasu. Zmienia się wasza psychika i zachowanie, stajecie się agresywni, i słabnie wasze współczucie dla innych.

3)  Nie ponosicie odpowiedzialności  za tworzenie w grach różnych form zła.
W końcu nie wiecie, co jest dobre a co złe.


Skutki  pojawiają się po pewnym czasie. Co czwarte dziecko jest nad pobudliwe. Wiele sytuacji ze świata gier umieszcza się w podświadomości grającego i zaciera się granica między fantazją a rzeczywistością.

W Niemczech w Erfurcie, 2 kwietnia 2002r, dziewiętnastoletni Robert ,70 razy pociągnął za spust w liceum im. Gutenberga i zabił 17 osób z pośród nauczycieli, uczniów i policjantów. Zamknięty w końcu w pokoju, popełnił samobójstwo.

Co robić?



Raczej nie unikniecie  gier komputerowych. Z całą pewnością można powiedzieć, że świat nie stanie się w przyszłości wolny od przemocy.  Nasze rady w tej sytuacji:

1) Zobaczcie, od ilu lat jest dana gra.
2) Zaczynając grę spytaj siebie, czy musisz:


- przyłożyć przeciwnikowi ?
- rzucać pociski i wszystko  niszczyć ?
- oglądać potwory ?
- zabijać jak najszybciej i jak najwięcej ?
- słuchać przejmujących jęków i wrzasków ?
- stosować wulgarne słowa i przekleństwa ?
- zawsze zwyciężać i to za wszelką cenę?

3) Szukajcie gier o treściach religijnych
4) Powracajcie do czytania książek


Uczeń

Na jednej z prelekcji o zagrożeniach uczeń zapytał, czy można grać w piłkę  nożną? Nauczyciel odpowiedział: Oczywiście że można, ale bez kopania przeciwnika i faulowania na różne sposoby.”

Całą noc nie mógł zasnąć!!


W co grasz?


FELIKS : Głównie w strzelanie.

Od ilu lat są dozwolone?
Feliks: Od 16, ale czasem od 18.

Uważasz, że dziesięciolatki mogą w nie grać?
Feliks: Jeżeli są wystarczająco dojrzałe.

A ty jesteś?
Feliks: Tak.

Kto ci powiedział?
Feliks: Sam to widzę.

A jak sądzisz, co by było, gdyby grał w nie sześciolatek?
Feliks: To byłoby źle. Byłby stanowczo za mały.

Nie byłby wystarczająco dorosły?
Feliks: Nie.

A gdyby twierdził, że jest wystarczająco dojrzały?
Feliks: To i tak bym mu nie wierzył. Miałem 6lat, kiedy grałem z tatą pierwszy raz w Quake.

I co?
Feliks: Całą noc nie mogłem zasnąć!!!!

Według badań psychologów, co 4-te dziecko jest nadpobudliwe, pojawiają się niespodziewane lęki, nocne zrywania i zaburzenia snu. Psycholog dziecięcy W. Bergmann stwierdza: ”wielu rodziców jest tak otępiałych , że nie potrafi rozwinąć w sobie zrozumienia dla lęków swoich dzieci.”

Tragiczny owoc gry!!!
Zwykłe gry telewizyjne mogą okazać się śmiertelnie niebezpieczne. 16-letni chłopiec w Chile zdenerwowany tym, że jego o dwa lata brat nie daje mu pograć na konsoli do gier, chwycił za nóż i wbił mu go w klatkę piersiową!!!! 16-letni chłopiec został oskarżony o morderstwo. Nieletniemu grozi 5 lat więzienia.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Z cyklu: Rozsądek pilnie poszukiwany.


Nudziło im się

Trzech czternastolatków w Zachodniopomorskim wracało ze szkoły. Nudziło im się, więc wyjęli z plecaków farby i zaczęli malować nimi okna i drzwi sklepu. Chłopcy zostali zatrzymani na gorącym uczynku przez policjantów. Za zabawę trafią przed sąd dla nieletnich.

Bunt w poprawczaku
Tylko przytomność personelu pozwoliła stłumić bunt i udaremnić próbę ucieczki wychowanków z  Zakładu Poprawczego w Nowem nad Wisłą. Grupa młodych wychowanków staranowała drzwi wejściowe do poprawczaka, a potem za pomocą gaśnicy zaatakowała dyżurujących wychowawców. Rozwścieczeni chuligani próbowali również podpalić ośrodek.


----------------------------------------------

Przystanek Woodstock a Przystanek Jezus

Przystanek Woodstock i Przystanek Jezus to dwie różne filozofie, dwa inne światy”. Sekta Hare Kriszna ma również (jak geje i lesbijki) swoją ogrodzoną enklawę, nazywaną wioską. Można tam dość tanio zjeść wegetariański posiłek. Można uczestniczyć w koncertach, ich wioska posiada aż dwie sceny.

Można dokształcić się odnośnie jogi, reinkarnacji, astrologii, a nawet wziąć udział w niekończących się pogadankach (w formie wykładu) z jednym z guru. Nad wszystkim góruje wóz, otaczany przez ochroniarzy, wysokości kilkunastu metrów, codziennie przetaczany za pomocą lin przez główny pasaż Woodstocku.

Na wozie, obok niemałej tuszy jakiegoś wschodniego guru, można dojrzeć bożka owej sekty. Na noc ów bożek jest pieczołowicie chowany. W czasie owego przetaczania wozu, do lin zapraszani są wszyscy chętni. Jest bardzo kolorowo i wesoło. Członkowie sekty są bardzo barwnie, na wzór wschodni, ubrani i pomalowani. Pląsy, śpiewy muzyka i tańce.

Często słyszałem jak młodzi ludzie, już potem, czy to z gitarami czy bez, mantrowali te bzdety „hare rama, rama hare”. To im bardzo zapadało w pamięć. „Służba porządkowa” w prześcieradłach (nie wiem jak ten strój nazwać) miotełkami czyściła drogę przed wozem z ich bożyszczem. Inni rozdawali wtedy ulotki.

Myliłby się ten, który spodziewałby się jogi tylko w granicach wioski owej sekty. Otóż ćwiczenia-medytacje jogi były prowadzone choćby w pobliżu tymczasowej placówki Lidla. Można było w nich za darmo uczestniczyć.

Uczestnicy festiwalu wynajdywali sobie także własne zajęcia czy zabawy, jak choćby zawieszanie par butów na kablu prądowym ponad głowami przechodniów, albo obrzucanie się plastikowymi butelkami. I pewnie jeszcze wiele innych.

Arkadiusz Szczepaniak

 


„Pomodlę się za ciebie…”

W pociągu panował ścisk i tłok….nagle rozległ się głos jednego z młodych ludzi, który zdenerwowany tłokiem puścił wiązankę wulgarnych słów w stronę współtowarzyszy podróży…Zapadła grobowa cisza…a chłopak jakby nigdy nic pozwalał sobie na dalsze wulgarne słowa, wszystko mu przeszkadzało, i pani, która miała za wielka tuszę, i małe dziecko, które głośno się śmiało, i pan, który usiłował czytać gazetę…w końcu i mnie się dostało, ponieważ usiłowałam młodzieńcowi zwrócić uwagę na niestosowne zachowanie…
W tym momencie odezwało się młodziutki, może 17-letni chłopak, który stanowczo i głośno powiedział: „O co ci chodzi? Przestań! Dlaczego jesteś zły i złościsz się na nas? Przecież my nie jesteśmy winni twoich problemów….
Logika tego stwierdzenia zaskoczyła podróżnych, a ten, który wulgarnie się zachowywał zamilkł.

Ale tylko na chwile, bo zaraz usiłował ośmieszyć młodego człowieka, który zwrócił mu uwagę…Na to młody człowiek spokojnie powiedział: „Nie obrazisz mnie, choćbyś nie wiem co powiedział.. Szkoda mi, że w takiej wulgarności żyjesz.. Pomodlę się za ciebie.. żebyś zmądrzał…”
Chyba najbardziej uderzające były słowa zapewniające o modlitwie, bo człowiek ten w pewnym momencie jakby stulił się w sobie, zamilkł na dobre i potem nie padło już żadne wulgarne słowo, nie padła już żadna skarga… A ja, gdy tłum się przerzedził i sporo ludzi wysiadło spytałam młodego człowieka:

„Skąd u ciebie taka odwaga i stanowczość?”.
Młody człowiek odpowiedział:

”Moja mama zawsze uczyła mnie, że nie należy krzywdzić innych ani ich obrażać”.

Irena Skraba



-------------------------------------

Świadectwo

Jan  Budziaszek
członek zespołu „Skaldowie”, mąż, ojciec, propagator modlitwy różańcowej.

Przykład robi swoje

Wróciłem z Przemyśla o 20.30. Jacek- mój syn nie spał. Czekał na mnie, aby mi powiedzieć, że dzisiaj był pierwszy raz w życiu sam w kościele na Mszy św. Boże mój, uczyń mnie wiarygodnym świadkiem Twej nauki, Twej prawdy i Twych przykazań.
Sam z siebie nie umiem przekonać moich dzieci o słuszności Twoich dróg. Może nawet jestem dla nich przeszkodą w rozpoznaniu Ciebie. Ty możesz przecież sprawić, żebym stał się bliższy Tobie i w ten sposób przyczynił się do przybliżenia moich dzieci do Ciebie.


Pewnego dnia J
an  Budziaszek zapragnął gruntownej spowiedzi, a potem w jego ślady poszły jego dzieci.

Podczas przyjemnej pogawędki, zwierzyłem się z mojego największego pragnienia: gruntownej spowiedzi. Mietek bez wahania wymienił imię pewnego zakonnika, bernardyna… Obok moich słabości, z którymi walczę, opowiedziałem zakonnikowi, jak do tego doszło, że właśnie znalazłem się tutaj. Dowiedziałem się, że na tym właśnie polega Boże prowadzenie…

.Na   pewno wszyscy to przeżywają po spowiedzi. Jest to jakby nowy wiatr w żagle…po powrocie do domu córka Baśka, która od kilkunastu  godzin walczy z silnym zatruciem, mówi:

Trochę słabo się czuję, czy nie zawiózłbyś mnie do spowiedzi?

Także 13-letni syn Jacek, którego nieraz muszę wiele razy prosić, dzisiaj sam, bez mojej zachęty poszedł do konfesjonału.

-------------------------



Tajemnice św.Jana Pawła II

Pierwsza parafia

Pierwszą parafią JPII,  późniejszego papieża była parafia w Niegowici. Wielu ludzi dobrze pamięta jak się tam modlił. Zwykle modlił się i to całymi godzinami, rozciągnięty na posadzce przed ołtarzem; tak jak to było, gdy przyjmował święcenia kapłańskie.

Kiedy się modlił w innej postawie, jego spojrzenie nie ginęło gdzieś w pustce jak nasze, kiedy się modlimy, jego oczy zdawały się spoglądać na coś ważnego.

Kiedy podchodził do ołtarza Matki Bożej to  się modlił, mówił tak, jak by rozmawiał ze stojącym  przed nim człowiekiem.

Przed każdą Mszą św. pragnął skupić się na modlitwie  w zakrystii przez kilkanaście minut.

Był wtedy praktycznie nieobecny, wchodził w głęboką i silną relację z Bogiem. Powtarzało się to również po mszy. Uważał za słuszne podziękować Panu za możliwość sprawowania ofiary Chrystusa.

--------------------

Modlił się na głos

Ks. Sławomir Oder, postulator procesu beatyfikacyjnego:
„Mamy wiele świadectw dotyczących siły Jego modlitwy czy też postaw, jakie przyjmował podczas modłów-na przykład rozciągnięty na podłodze- i tego , że modlił się na głos a także kiedy był sam, jak gdyby rozmawiał z Bogiem. Zdarzało się, że kiedy z innego pokoju lub korytarza słychać było , jak mówi podczas modlitwy, można było sądzić, że z kimś rozmawia, i on rzeczywiście rozmawiał głośno z Panem, prowadził dialog z Bogiem, podobnie jak wielu mistyków.

Również papieski sekretarz Stanisław Dziwisz, obecnie kardynał w Krakowie, opisywał podobne zachowania.

„Często widywali Papieża klęczącego, z zamkniętymi oczami, w stanie zupełnego zanurzenia w Bogu, prawie ekstazy. Nawet nie zauważał, gdy ktoś wchodził do kaplicy.


-----------------------------------------------


Czy modlicie się do  Anioła Stróża ?


Siostra S. Emmanuel Maillard  wracała z siostrami z misji z Hiszpanii i Portugalii. Tak opisuje niespodziewaną  sytuację.

W pewnej chwili nadjechał przed nas jakiś samochód, z pełną prędkością całkowicie zjechał na lewo. Kierowca zasnął, głowę miał opuszczoną. Zderzenie było nie uniknione.  Siostra zatrąbiła
i zahamowała, człowiek nagle podniósł głowę i w ostatniej sekundzie zdołał wrócić na swoją prawą stronę . Nasze życie zawisło na  nitce!

Pięć minut  temu śpiewałyśmy hymn do Aniołów Stróżów i do św. Michała Archanioła. Wierzę, że to oni zaoszczędzili nam tego  strasznego wypadku.



Święta Faustyna Kowalska widziała św. Michała Archanioła.

W dzień św. Michała Archanioła widziałam tego wodza przy sobie, który mi powiedział te słowa:

"Powiedział mi Pan, abym miał o tobie szczególne staranie".


-----------------------------------------------


Anioł i telefon

Około jedenastu lat temu nasza córka wyjechała za granice w poszukiwaniu pracy. Była młoda, bardzo się martwiliśmy tym wyjazdem, ale tak zdecydowała- pojechała. Bardzo długo nie odzywała się do nas. Minął miesiąc, a my nie mieliśmy od niej żadnych wiadomości. Oczywiście bardzo się martwiliśmy, modliliśmy się za nią i naprawdę wszędzie szukaliśmy ratunku, żeby się z nią jakoś skontaktować. Wtedy jeszcze nie miała telefonu komórkowego. Jeśli mogła zadzwonić, to tylko z automatu- była w Rzymie.

Byłam zrozpaczona.


iedyś zwierzyłam się z tego mojej siostrze, która też bardzo się tym martwiła, jako matka chrzestna córki. Powiedziała wtedy:

Słuchaj, Basiu, ty się zacznij modlić do jej Anioła Stróża.

Zaczęłam się więc usilnie modlić. Mijało już około dwóch miesięcy- bez żadnej wiadomości od niej, o tym, co się z nią dzieje, jak żyje, czy w ogóle jest…Pewnego dnia po porannej modlitwie na kolanach, jak zwykle zajęłam się swoimi domowymi obowiązkami. Nagle zadzwonił telefon i odezwała się nasza córka. W pierwszym momencie po prostu zaniemówiłam, bardzo się ucieszyłam. Ona wtedy już miała pracę i o wszystkim nam zakomunikowała, że jest w porządku, że ma mieszkanie, że pracuje i że jest zdrowa. Bardzo się z tego ucieszyliśmy.

To był taki namacalny dowód działania aniołów-po tym, jak naprawdę usilnie, tak bardzo gorąco prosiłam o pomoc jej Anioła Stróża.
Mama

------------------------------------------------

Odmawia wieczorem  dziesiątek różańca

Dla umocnienia w tej modlitwie podajemy świadectwo z podwórka SzAR.

Od małego dziecka od kiedy pamiętam, rodzice zabierali nas z bratem do kościoła, dawali przykład jak należy się modlić klękając do pacierza. Kiedy dorosłam, miałam już wzorzec do naśladowania i wpojone od dzieciństwa pewne zasady. W każdą niedzielę chodzę do kościoła, staram się często być u spowiedzi i przyjmować komunię świętą, czynnie uczestniczyć w procesjach.

W domu modlę się codziennie rano i wieczorem, najczęściej w ciszy i skupieniu, najczęściej sama, ale też
odmawiamy różaniec całą rodziną.
Rano odmawiam „Ojcze nasz”, a wieczorem
dziesiątek różańca, „Pod Twą obronę”, „Aniele Boże.

Jednak czasami o tym zapominam, ale staram się to nadrobić. Modlitwa jest dla mnie czymś wyjątkowym, ważnym, jest dla mnie rozmową z Bogiem. Jeśli chcę prosić Boga o pomoc, opiekę-czynię to własnymi słowami, lub korzystam z książeczki do nabożeństwa, którą dostałam podczas I-Komunii Świętej, jest mi ona pomocna przy dobieraniu słów, myśli, które prowadzą do własnej modlitwy.

Modlę się także z podziękowaniem do Boga, za to, że mam wspaniałą rodzinę i że u nas w domu panuje miłość i ciepło rodzinne, a także za otrzymane łaski. Za to wszystko Bogu serdecznie dziękuję i proszę o dalszą opiekę dla całej rodziny.
Małgorzata kl. VI E
-----------------------------

Świadectwo Gabrysi-lat 13
Modlitwa różańcowa  jest dla mnie odskocznią od codzienności.Gdy modlę się na

różańcu, władam w to całe serce i poświęcam uwagę tylko modlitwie. W ten czas odłączam się od codzienności i modlę się. Jest to dla mnie wielka chwila skupienia.



-------------------------------------------------------------


Ludwik Pasteur był wielkim czcicielem Matki Bożej

Ludwik Pasteur  był najsłynniejszym chemikiem i mikrobiologiem w X IX wieku. Jemu zawdzięczamy, że świat w XX w. wolny już był od chorób zakaźnych takich jak : różyca, wścieklizna, węglik, cholera i inne. Choroby te były postrachem ludzkości. Ludwik Pasteur to prawdziwy dobroczyńca ludzkości i świadek wiary. Był wielkim czcicielem Matki Bożej. Kiedy pytano go, jak może wierzyć w Boga, będąc tak sławnym naukowcem, odpowiadał z prostotą:

„Właśnie dlatego żem się tyle uczył i nad nauką głęboko zastanawiał, zachowałem wiarę chłopa bretońskiego. A gdybym jeszcze dłużej żył poświęcał się nauce, wiara moja byłaby tak  żywa, jak wiara wieśniaczki bretońskiej”. Umarł w r. 1895 z krzyżem w ręku i ze słowami : „Wierzę w Boga” na ustach.
--------------------------------------

Na wesoło
?

Św. Piotr dokładnie wypytuje o szczegóły życia pewnego bogacza, który właśnie umarł. Pod koniec rozmowy św. Piotr wskazuje na piękną willę i mówi:
- Pewnie zainteresuje pana, że to dom pańskiego służącego.
- Wspaniale - uśmiecha się przybysz wyczekując przyjemnej niespodzianki. - Jeśli mój służący mieszka w takim domu, to bardzo chciałbym zobaczyć ten, który przeznaczono dla mnie.
- Tamten jest dla pana - mówi św. Piotr pokazując mu nędzną chatę stojącą w oddali.
- Ale ja nie mogę mieszkać w czymś takim! - krzyczy oburzony bogacz.
- Przykro mi, ale będzie się pan musiał przyzwyczaić - brzmi odpowiedź niebieskiego klucznika. -
Tyle tylko udało się zrobić z materiału, który przysłał pan za życia. Budujemy tylko z tego, co się nam przygotuje na ziemi.



Reklama- przekazujcie innym!!

 

Fotograficzny kącik wspomnień

23k.JPG



Duchowa praca domowa



Modlitwa o ożywienie miłości do Jezusa

„O błogosławiona Matko, Matko Odkupienia dla całego świata, módl się, żeby moja miłość do Jezusa mogła być ponownie ożywiona. Pomóż mi poczuć płomień Jego miłości, tak aby wypełnił moją duszę.

Pomóż mi bardziej kochać Jezusa. Módl się, żeby moja wiara, miłość i oddanie dla Niego stały się silniejsze. Rozwiej wszelkie wątpliwości, które mnie dręczą i pomóż mi widzieć jasno Boskie Światło Prawdy, która promieniuje od Twojego umiłowanego Syna, Zbawiciela całej ludzkości. Amen.”



Małe urwisy

Panie Jezu, módl się za nami za urwisami, z łobuziakami, co wciąż rozbite maja kolana i psot tysiące robią od rana. O dobrych radach zapominają, a do nauki chęci nie mają.

Robią grymasy i awantury, pstro mają w głowie, w skarpetkach Dziury.

W biurku bałagan, a myślach zamęt, tysiące pomysłów, i temperament....

Chcą się poprawić jednak czasami, Matko Boża, módl się za nami!!

Panie Jezu- choć mieszkasz w niebie, pamiętaj o nas w każdej potrzebie, by wszystkie dzieci, co robią psoty, codziennie maja jakieś kłopoty, przy tym do winy przyznać się  mogły za radą Twoją słowa modlitwy przypomnieć sobie:

Kochany Jezu ja ufam Tobie!

 






Święte słowa

Pismo Święte jest podstawowym pokarmem duchowym dla każdego chrześcijanina. Dobrze jest, jeśli  jego poznawanie rozpoczynamy od młodych lat.   „Święte słowa” to nasza propozycja w tym kierunku. Proponujemy 1 zdanie na  jako droga do osobistej refleksji.  Napiszcie, co one dla was znaczą i jak je ewentualnie realizujecie w życiu.

Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie. (Mt.5,16)


Wulgaryzm językowy, przekleństwa:

Słowo Boże- Mądrość Syracka 23,13 : "Nie przyzwyczajaj ust swoich do grubiańskiej nieczystości, gdyż są w niej grzeszne słowa”.

Wróżby , czary, filmy i gry komputerowe pełne przemocy, magicznych zaklęć, czarów, świata złych duchów itp.:

Psalm 115: „Mają oczy a nie widzą”.

1 Tes 5, 21-22 „Unikajcie wszystkiego co ma choćby pozory zła”.

------------------


Słowa do przemyślenia!!

Jeżeli nie chodzisz na Mszę Świętą, nie modlisz się do Boga, to nawet nie wiesz, że dla szatana, to otwarta do ciebie droga. On szybko twoje myśli obskoczy i szybko grzechem zauroczy.
Odmawiaj więc różaniec, Maryja głowę węża zetrze i  powróci do Ciebie spokój i niebieskie powietrze.
Z.B.


Przykładowe pytania wypływające z lektury  niniejszego dwumiesięcznika.

Co myślicie o grach komputerowych?
Które słowa Maryi z Medziugorja przylgnęły do was?
Czy ktoś się modli za swoją koleżankę czy kolegę?
Jak można naśladować  papieża?
Czy pamiętacie o swoim Aniele Stróżu?


Z cyklu: Czy wiesz ?
Odpowiedz na następujące pytania:

1) Modlitwa do NMP, w odmawianiu której pomaga sznur paciorków służący do odliczania modlitw ?
2) Apostoł zdrajca?
3) Talerzyk pod hostię?
4) Zakonne imię św. Adama Chmielowskiego?
5) Słowo kończące modlitwę?
6) Rzeka, w której św. Jan chrzcił Jezusa?
7) Dzielnica Gdańska z katedrą, w której znajdują się słynne organy?
8) Obecny okres w Kościele?
9) Pieśń śpiewana w maju?
10) Został świętym z Polski?




Codzienne zadanie  dla każdego z nas:

MARYJA:. Odmawiajcie różaniec! Znajdźcie potrzebny czas!
---------------

 


Do spotkania codziennie w 1 dz. różańca.

Koniecznie módlmy się w intencji pokoju na świecie.

Maryja, która 32 lata objawia się w Medziugorie, prosi o zwracanie się do Niej jako  Matki pokoju.

Czy wiesz ? 

Odpowiedzi: różaniec, Judasz, patena, Albert, Amen, Jordan, Gdańsk- Oliwa, Okres wielkanocny, "Chwalcie łąki umajone", św. Jan Paweł II.

Redakcja "Iz M".



Literatura:
Gabriela Bossis: ON i ja , Budziaszek J.: Dzienniczek perkusisty,
Haffert J. M.: Świadkowie cudu słońca,( zdjęcie archiwalne z Fatimy)
Łukaszewski W.: Ratunek z Fatimy
Miesięcznik: Znak pokoju
Socci A. :Tajemnice Jana Pawła II
Zakrzewski Wł. ks. : Kalendarz lubelski 2001 Ilustracje- Sawicka H.
Zorza P.: Medziugorje
-------------------------------------------------------------------------







Historia różańca Ornelli

Ojciec Jozo tak opisuje pewną historię.
Różaniec, który tu widzicie został mi podarowany przez Ornellę- dziewczynę, która przebywała tutaj przez trzy i pół roku na modlitwie. Towarzyszyła wszystkim pielgrzymkom w modlitwie. Modliła się za każdego.
Obecnie wstąpiła do zakonu Klarysek we Włoszech. Teraz modli się wraz z milionami tych, którzy są zjednoczeni na modlitwie.


Różaniec jest bronią, przy pomocy której można pokonać Goliata, uwolnić tych, którzy znajdują się pod panowaniem innych.

 


Ornella, z różańcem w ręce, toczyła walkę z narkomanią swego brata i uwolniła go. Uwolniła również swego ojca od alkoholu. Dała im wiarę i dar modlitwy.
Matka Boża powiedziała: „Z różańcem w ręku możecie czynić cuda w waszym życiu, w świecie!”

Ojciec Jozo  kieruje dalej  ważne słowa do rodziców:
Dawajcie różaniec swym dzieciom jako wielki podarunek, jako spadek w postaci modlitwy. Jak pięknie będzie w dzień waszego pogrzebu, gdy wasze wnuki, wasze dzieci będą mogły powiedzieć: moja mama, moja babcia utrzymywały swą wiarę przy pomocy tego różańca i przekazały nam wiarę!

Postawcie na swym stole wodę świeconą. Woda oznacza, że zostaliśmy odkupieni, oczyszczeni przez chrzest, odrodzeni w Duchu Świętym, uwolnieni od zła, oddzieleni od grzechu, i doprowadzeni do życia Świętych z Chrystusem. I błogosławcie swoją rodzinę i swój dom w każdą sobotę.
To oddali szatana i ochroni waszą rodzinę. Strumienie błogosławieństw spłyną od Pana!

Maryja: Módlcie się, módlcie się! Należy mocno wierzyć, regularnie się spowiadać i przystępować do Komunii. To jedyny ratunek
.



Święte słowa


Pismo Święte jest podstawowym pokarmem duchowym dla każdego chrześcijanina. Dobrze jest, jeśli  jego poznawanie rozpoczynamy od młodych lat.   „Święte słowa” to nasza propozycja w tym kierunku. Proponujemy 1 zdanie na  jako droga do osobistej refleksji.  Napiszcie, co one dla was znaczą i jak je ewentualnie realizujecie w życiu.

Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie. (Mt.5,16)


 



Z cyklu: Chcesz posłuchać Jezusa?

Francuska aktorka Gabriela Bossis, miała dar duchowej rozmowy z Bogiem.
Oto co zapisała:
Rok 1937  Pan Jezus:

 

  • Myśl życzliwie o innych.  Z  myśli rodzą się słowa.
  • Przyjmując z uśmiechem drobne, codzienne doświadczenia, opatrujesz moje rany.


Temat: Grać, czy nie grać……? (2)

Witamy uczniów  na następnym spotkaniu poświęconym grom komputerowym.
Dlaczego gry komputerowe cieszą się u was tak wielkim powodzeniem, tak że niektórzy stają się nawet uzależnieni, muszą  codziennie grać, nawet myślą o tym w podróży.
Szukacie możliwości wypełnienia wolnego czasu. Pociąga was świat fantazji.  Gdy w życiu  spotykają  was niepowodzenia,  stawiacie siebie w centrum uwagi, chcecie zwyciężać.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie gorzkie owoce owych gier, o których słów kilka. Oto te, na które szczególnie zwracają uwagę psycholodzy i pedagodzy:

1)  Zaczynacie coraz więcej milczeć i żyć w samotności.
2) Niektóre gry zabierają wam bardzo dużo czasu. Zmienia się wasza psychika i zachowanie, stajecie się agresywni, i słabnie wasze współczucie dla innych.
3)  Nie ponosicie odpowiedzialności  za tworzenie w grach różnych form zła.
W końcu nie wiecie, co jest dobre a co złe.


Skutki  pojawiają się po pewnym czasie. Co czwarte dziecko jest nad pobudliwe. Wiele sytuacji ze świata gier umieszcza się w podświadomości grającego i zaciera się granica między fantazją a rzeczywistością.

W Niemczech w Erfurcie, 2 kwietnia 2002r, dziewiętnastoletni Robert ,70 razy pociągnął za spust w liceum im. Gutenberga i zabił 17 osób z pośród nauczycieli, uczniów i policjantów. Zamknięty w końcu w pokoju, popełnił samobójstwo.

Co robić?  Grać czy nie grać?

Raczej nie unikniecie  gier komputerowych. Z całą pewnością można powiedzieć, że świat nie stanie się w przyszłości wolny od przemocy.  Nasze rady w tej sytuacji:

1) Zobaczcie, od ilu lat jest dana gra.
2) Zaczynając grę spytaj siebie, czy musisz:


- przyłożyć przeciwnikowi ?
- rzucać pociski i wszystko  niszczyć ?
- oglądać potwory ?
- zabijać jak najszybciej i jak najwięcej ?
- słuchać przejmujących jęków i wrzasków ?
- stosować wulgarne słowa i przekleństwa ?
- zawsze zwyciężać i to za wszelką cenę?

3) Szukajcie gier o treściach religijnych
4) Powracajcie do czytania książek


Uczeń


Na jednej z prelekcji o zagrożeniach uczeń zapytał, czy można grać w piłkę  nożną? Nauczyciel odpowiedział: „Oczywiście że można, ale bez kopania przeciwnika i faulowania na różne sposoby.”
=========================================================

Z cyklu: Rozsądek pilnie poszukiwany.

Bunt w poprawczaku

Tylko przytomność personelu pozwoliła stłumić bunt i udaremnić próbę ucieczki wychowanków z  Zakładu Poprawczego w Nowem nad Wisłą. Grupa młodych wychowanków staranowała drzwi wejściowe do poprawczaka, a potem za pomocą gaśnicy zaatakowała dyżurujących wychowawców. Rozwścieczeni chuligani próbowali również podpalić ośrodek.



Z cyklu:  Szkoła- uczeń-wiara
Czasami może się wydawać, że z danego ucznia już „nic nie będzie”. Doświadczenie nauczyciela, jego konsekwencja i ufność w pomoc Bożą, sprawiają cuda.

Wtedy się zaczął modlić za innych…”

Przyszła do mnie po latach…znałam ją z czasów gdy uczyłam syna…Był niesforny, buntowniczy i bardzo egoistycznie nastawiony do ludzi. Pamiętam całe lata… jak…Mateusz postanowił  raz na zawsze nauczyć kolegę dystansu za to, że ten poczęstował się rzekomo cukierkiem bez pytania.…Dowiedziałam się więc o bójce… w szkole sie rozpoczęła,  a w czasie pozalekcyjnym odbyła się na tyłach domu jednego z chłopaków…Po tej bójce chłopak przyszedł do szkoły ze spuchniętą twarzą …a Mateusz dumnie zaznaczył:

Proszę pani pokazałem mu…” „No tak pokazałeś rzeczywiście…według mnie pokazałeś jakim jesteś egoistą, samolubem i człowiekiem niewrażliwym…”…

Zostawiłam go wtedy z tym osądem. Myślałam , że zrozumie…ale nie…Na drugi dzień miałam wizytę  matki chłopaka.Przyszła z pretensjami, z oskarżeniami, z groźbami…według niej byłam beznadziejnym pedagogiem, człowiekiem stresującym młodzież wymagającym bez zrozumienia świata młodego człowieka…Mateusz miał przeze mnie koszmary nocne…Spokojnie wysłuchałam lawiny oskarżeń i powiedziałam krótko:

Proszę pani ja się będę modlić za Mateusza i za panią…Ten ostry osąd miał za cel wstrząsnąć chłopakiem, ale widzę, że to chyba nie ten czas… Matka w tamtym czasie odeszła zbuntowana, a potem miałam jej telefony z pretensjami…

Z Mateuszem rozmawiałam… rozmawiałam… rozmawiałam…i modliłam się za niego… a on modlił się za mnie… to była moja radość- zmobilizować  egoistyczną osobowość do modlitwy za innych…I taki Mateusz opuścił szkołę- egoistyczny, ale modlący się za innych…więc może ta doza egoizmu została zmniejszona o chęć pomagania modlitwą… I oto matka Mateusza przyszła do mnie po latach… Proszę  panią ja chcę , żeby pani była wychowawczynią mojej córki…bo pani nauczyła  Mateusza modlitwy za innych…On nigdy za nikogo się nie modlił…A kiedy wyszedł z pod pani ręki to wtedy zaczął modlić się za innych…I ja zaczęłam się modlić za innych…i chcę, żeby także moja córka nauczyła się modlić za innych…”

Irena Skraba




Świadectwo

Jan  Budziaszek
członek zespołu „Skaldowie”, mąż, ojciec, propagator modlitwy różańcowej.  Pewnego dnia zapragnął gruntownej spowiedzi, a potem w jego ślady poszły jego dzieci.

 

Podczas przyjemnej pogawędki, zwierzyłem się z mojego największego pragnienia: gruntownej spowiedzi. Mietek bez wahania wymienił imię pewnego zakonnika, bernardyna… Obok moich słabości, z którymi walczę, opowiedziałem zakonnikowi, jak do tego doszło, że właśnie znalazłem sie tutaj. Dowiedziałem się, że na tym właśnie polega Boże prowadzenie…

.Na   pewno wszyscy to przeżywają po spowiedzi. Jest to jakby nowy wiatr w żagle…po powrocie do domu córka Baśka, która od kilkunastu  godzin walczy z silnym zatruciem, mówi:

Trochę słabo się czuję, czy nie zawiózłbyś mnie do spowiedzi?

Także 13-letni syn Jacek, którego nieraz muszę wiele razy prosić, dzisiaj sam, bez mojej zachęty poszedł do konfesjonału.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Tajemnice Jana Pawła II (odc.I)

Pierwszą parafią  późniejszego papieża była parafia w Niegowici. Wielu ludzi dobrze pamięta jak się tam modlił. Zwykle modlił się i to całymi godzinami, rozciągnięty na posadzce przed ołtarzem; tak jak to było, gdy przyjmował święcenia kapłańskie.

Kiedy się modlił w innej postawie, jego spojrzenie nie ginęło gdzieś w pustce jak nasze, kiedy się modlimy, jego oczy zdawały się spoglądać na coś ważnego.

Kiedy podchodził do ołtarza Matki Bożej to  się modlił, mówił tak, jak by rozmawiał ze stojącym  przed nim człowiekiem.

Przed każdą Mszą św. pragnął skupić się na modlitwie  w zakrystii przez kilkanaście minut.

Był wtedy praktycznie nieobecny, wchodził w głęboką i silną relację z Bogiem. Powtarzało się to również po mszy. Uważał za słuszne podziękować Panu za możliwość sprawowania ofiary Chrystusa.



Macie kłopoty- odmawiajcie różaniec w rodzinie
.

s. Emmanuel

Przedstawiamy dwa świadectwa spisane przez siostrę Emmanuel. Pierwsze dotyczy kłopotów materialnych Włocha Graziano, drugie mówi o Aniołach Stróżach i ich pomocy.

Jako sprzedawca samochodów [Graziano] nie sprzedał ani jednego przez cały rok! Widział, że jego firma bankrutuje wraz z postępującym kryzysem i burzyła się w nim krew….na tyle się pozbierał, że obiecał Bogu codzienną modlitwę w rodzinie. Kiedy wrócił [z rekolekcji] do domu, pobłogosławił obu swoich synów znakiem krzyża i powiedział im, że cała rodzina będzie codziennie razem odmawiać Różaniec.

Następnego ranka, otwierając swój sklep powierzył Matce Bożej  całą tą sytuację i swoją działalność zawodową. Chciał przy tym zrobić jakiś konkretny i widoczny znak swojego oddania Matce Bożej, nie bojąc się co pomyślą o tym ludzie: Wziął  drabinę, wspiął się na wysokość wielkiego żyrandola w swoim sklepie i powiesił tam piękny obraz Matki Bożej z Medziugorja, na widoku wszystkich.

Kiedy schodził z drabiny, zobaczył, że drzwi sklepu otworzyły się i jakiś człowiek wszedł do  środka. Pokazywał palcem jeden z samochodów na sprzedaż i powiedział do Graziano: „Chcę kupić ten wóz, ten tutaj”. Na koniec tego świadectwa  pada  pytanie: Czy ktoś kiedyś żałował, że szedł ręka w rękę z Matką Bożą? To dzięki Niej Graciano sprzedał zaraz pierwszy samochód .
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Czy modlicie się do  Anioła Stróża ?

Siostra S. Emmanuel Maillard  wracała z siostrami z misji z Hiszpanii i Portugalii. Tak opisuje niespodziewaną  sytuację.

W pewnej chwili nadjechał przed nas jakiś samochód, z pełną prędkością całkowicie zjechał na lewo. Kierowca zasnął, głowę miał opuszczoną. Zderzenie było nie uniknione.  Siostra zatrąbiła

I zahamowała, człowiek nagle podniósł głowę i w ostatniej sekundzie zdołał wrócić na swoją prawą stronę . Nasze życie zawisło na  nitce!

Pięć minut  temu śpiewałyśmy hymn do Aniołów Stróżów i do św. Michała Archanioła. Wierzę, że to oni zaoszczędzili nam tego  strasznego wypadku.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Z cyklu:  Czy wiesz, że?

Ludwik Pasteur  był najsłynniejszym chemikiem i mikrobiologiem w X IX wieku. Jemu zawdzięczamy, że świat w XX w. wolny już był od chorób zakaźnych takich jak : różyca, wścieklizna, węglik, cholera i inne. Choroby te były postrachem ludzkości. Ludwik Pasteur to prawdziwy dobroczyńca ludzkości i świadek wiary. Był wielkim czcicielem Matki Bożej. Kiedy pytano go, jak może wierzyć w Boga, będąc tak sławnym naukowcem, odpowiadał z prostotą:

„Właśnie dlatego żem się tyle uczył i nad nauką głęboko zastanawiał, zachowałem wiarę chłopa bretońskiego. A gdybym jeszcze dłużej żył poświęcał się nauce, wiara moja byłaby tak  żywa, jak wiara wieśniaczki bretońskiej”. Umarł w r. 1895 z krzyżem w ręku i ze słowami : Wierzę w Boga” na ustach.



Na koniec wracamy do różańca
. Wszystkie sprawy są ważne, ale on jest najważniejszy. Dla umocnienia w tej modlitwie podajemy świadectwo  z podwórka SzAR.

 


Modlitwa różańcowa  jest dla mnie odskocznią od codzienności.

Gdy modlę się na różańcu, władam w to całe serce i poświęcam uwagę tylko modlitwie. W ten czas odłączam się od codzienności i modlę się. Jest to dla mnie wielka chwila skupienia.

Gabrysia lat 13






Zapraszamy was do naszego Forum. Patrz,Strona główna: Forum

Wywoławczo stawiamy wam przykładowe pytania wypływające z lektury  niniejszego dwumiesięcznika.

Co myślicie o grach komputerowych?
Które słowa Maryi z Medziugorja przylgnęły do was?
Czy ktoś się modli za swoją koleżankę czy kolegę?
Jak można naśladować  papieża?
Czy pamiętacie o swoim Aniele Stróżu?

Do spotkania w numerze marcowym.


Literatura:

Łukaszewski W. Ratunek z Fatimy
Zorza P.  Medzdiugorje
Feibel T. Zabójca w dziecinnym pokoju
Rogge  J. Agresja a wychowanie
Budziaszek  J. Dzienniczek perkusisty
Socci  A. Tajemnice Jana Pawła II
Miesięcznik, Echo Maryi Królowej
Miesięcznik, Znak pokoju
Zakrzewski Wł. ks. ; Ilustracje- Sawicka H. Kalendarz  lubelski 2001
Haffert J. M. Świadkowie cudu słońca, -(zdjęcie archiwalne z Fatimy)