Nie wstydźcie się odmawiać Różańca sami, kiedy idziecie do szkoły, na uczelnie, czy do pracy, na ulicy i w środkach komunikacji publicznej... nie wahajcie się  promować go w domu waszym rodzicom i rodzeństwu.

Jan Paweł II

(XVIII Światowy Dzień Młodzież 2003r.)

Dla najmłodszych

Posłuchaj piosenek SzAR

You must have Flash Player installed in order to see this player.

Licznik odwiedzin

Odwiedziny [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
56
123
114

+9

Wszystkie odwiedziny
od 7 października 2009 306 741
wrzesień - październik 2014 Drukuj Email
Internet z Maryją - dwumiesięcznik Szkolnej Armii Różańcowej


wrzesień-październik 2014


"INTERNET MA TO DO SIEBIE,
ŻE DO ZŁEGO I DOBREGO WIEDZIE CIEBIE.
KTO JEDNAK NA STRONY INTERNETOWE MARYJĘ ZAPRASZA,
TEN SOBIE I ŚWIATU ZBAWIENIE WYPRASZA"




W numerze:
Jaka była wiara Fr. Chopina?
Czy człowiek może uciszyć straszną burzę?
„Talizman szczęścia”, który stał się źródłem nieszczęścia.

Od redakcji
Pozdrawiamy internautów Maryi.   Wszystkie wasze i nasze sprawy  polecajmy Maryi, w  stałej modlitwie:

„Duchu Święty natchnij nas, miłości Boża pochłoń nas,
na właściwą drogę zaprowadź nas.
Maryjo  Matko spojrzyj na nas,
z Jezusem błogosław nas.”


Mamy nadzieję, że treści w naszym dwumiesięczniku pozwolą wam lepiej odnajdywać się w wędrówce do Boga,  przez wstawiennictwo Maryi – bo Ona – to najlepsza do niego droga.


Ona już sobie zapisze w niebieskim notesie,
że współpracować z Nią chcecie.
Wyda dobre decyzje, kiedy będzie trzeba,
pomoże budować drogę hen do nieba. Z..B.


Redakcja „Internetu z Maryją,” czeka na wasze propozycje, świadectwa itp. i liczy na nieustanną modlitwę  różańcową wszystkich członków SzAR.
Szczęść Boże!

Redakcja: Bogusław Zapalski (red. naczelny), Mateusz Wąsacz, Bożena Bryk
----------------------------

Fatimskie spotkania Maryi z dziećmi

Wizja piekła

Miała ona miejsce w lipcu 1917r. W pewnym momencie  dzieci ujrzały przerażającą wizję piekła, szatanów i dusz potępionych. Można postawić pytanie, jak to Maryja odważyła się
pokazać małym dzieciom  piekło? Przecież mogły przestraszyć się, zemdleć, itp.

Maryja ponad wszystko pragnęła pokazać dzieciom prawdę, że piekło istnieje i że jest to kara za grzeszne życie, również  małych dzieci. Wizja piekła zrobiła na dzieciach fatimskich ogromne wrażenie. Od tej pory zapragnęli robić wszystko, o co ich prosiła Maryja, aby ratować siebie i grzeszników przed potępieniem wiecznym.  Kościół, zatwierdzając Fatimę,  jako największe objawienie Maryjne, rozszerza prawdę  o piekle ukazaną na kartach Ewangelii. 

Wydaje się nam, że byłoby wielkim błędem, gdybyśmy o tych wydarzeniach w Fatimie nie przypominali. Wizja piekła nie ma  na celu straszenie człowieka,  ale pokazanie realnej  rzeczywistości; która istnieje i która potwierdza istnienie kary wiecznej za grzeszne życie.

Przechodzimy  do opisu, którego dokonała siostra Łucja.
Maryja objawiając się dzieciom, „rozchyliła ponownie dłonie jak w poprzednich dwu objawieniach. Światło, które promieniowało z Niej, zdawało się przenikać ziemię, i zobaczyliśmy coś w rodzaju wielkiego morza ognia. W tym ogniu były zanurzone demony  i dusze, jak rozżarzone do czerwoności węgle, przeźroczyste, czarne lub brązowe, o kształtach ludzkich, unoszące się w pożodze, kołysane  płomieniami, które pełzały w koło wraz z kłębami dymu unoszącymi się na wszystkie strony, podobne do rozpryskujących się  w wielkich pożarach iskier, chwiejne i lekkie.

Wszystko to pośród jęków rozpaczy i  krzyków, które przerażały i zmuszały człowieka do wzdrygania się ze strachu i grozy. Diabły wyróżniały się przerażającymi i ohydnymi kształtami zwierząt, strasznymi, nieznanymi, lecz przeźroczystymi jak czarne węgle rozżarzone do czerwoności.”
Po tej przerażającej wizji, Maryja przekazała słowa o tym, że Bóg pragnie ratować świat, przez Nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca.
----------------------------------------------------


Objawienia Matki Bożej w Medziugorju (c.d.)

Jaki jest stan prawny tych  objawień na  dzień dzisiejszy?  Biskupi Mostaru, którym podlega Medziugorie są przeciwni objawieniom.  Jednak  w sytuacji, gdy fenomen Medziugorja rozrósł się w sposób ogromnie pozytywny i  pod względem owoców duchowych nie ma sobie równych w świecie, sprawę przejęła Stolica Apostolska. Odebrała biskupom Mostaru akta sprawy i wzięła wszystko w swoje ręce. Oficjalne stanowisko Watykanu wyrażone w wielu dokumentach streścił  kard. Tarcisio Bertone w książce „Ostatnia widząca z Fatimy”. Watykan nie wydaje jeszcze ostatecznego osądu, ponieważ objawienia jeszcze trwają. Na obecny czas, zdecydowanie nie przekreśla prawdziwości  Medziugorja i pokazuje zielone światło dla tych objawień. Uznaje Medziugorje za miejsce kultu Maryjnego, zezwala na udział w tym kulcie wszystkim katolickim pielgrzymkom, zezwala kapłanom nawiedzać to miejsce i przewodniczyć wiernym oraz  praktykować wszystkie formy pobożności.

Stanowisko Watykanu można  ująć w czterech punktach:

1. Oświadczenia biskupa Mostaru odzwierciedlają jego prywatną opinię i nie stanowią ostatecznego, oficjalnego sądu Kościoła.
2. W mocy pozostaje oświadczenie biskupów byłej Jugosławii, wydane w Zadarze 10 kwietnia 1991 r., które pozostawia wolną drogę przyszłym badaniom. Weryfikacja zatem będzie trwała nadal.
3. Zezwala się wiernym na prywatne pielgrzymki pod przewodnictwem duszpasterzy.
4. Wszyscy katoliccy pielgrzymi mogą odwiedzać Medjugorie, miejsce kultu maryjnego, gdzie możliwe jest praktykowanie wszystkich form pobożności.
Źródło: 'Gość niedzielny",42/2009.18-10-2009

Redakcja "I z M" w swoisty sposób odwiedza to miejsce kultu Maryjnego i pragnie pokazać szczególną formę pobożności tam rozwijaną jaką jest różaniec. W Fatimie jak i w Medziugoriu, Maryja niezmiennie głosi wielką potrzebę odmawiania różańca, jako podstawowy ratunek dla nawrócenia świata.
----------------------------------------

Jakov- obrazek z pierwszych dni objawień.

W czasie gdy wszyscy widzący byli pod kontrolą policji zamknięci w domach, otrzymał przesłanie od Matki Bożej, by iść do kościoła i poradzić ludziom, by odmawiali razem różaniec, a wszystkie problemy, które stworzyli komuniści, znikną. Zaczął się modlić do Matki Bożej, by pomogła mu w wypełnieniu zadania, które mu powierzyła.

Policjant, który stał przed jego domem i pilnował go, opowiedział potem gdy się nawrócił, że w pewnym momencie poczuł się taki śpiący, że zasnął oparty o ścianę nie zważając na ryzyko więzienia. Jakov wyskoczył przez okno i dotarł do kościoła. Ze względu na niski wzrost został postawiony na ołtarzu i powiedział: „Módlcie się razem na różańcu a problemy zostaną rozwiązane. Ludzie płacząc z emocji zaczęli odmawiać różaniec, podczas którego Matka Boża objawiła się w śród tłumu.

----------------------------------------

Świadectwo - zakonnik o. Sgreva


Nie miał zamiaru oddać się Matce Boże

Zdarzyło się, że poprzedniego dnia spowiadałem pewnego chłopca. Myślałem, że było  to jedno z wielu nawróceń, po źle ułożonym życiu, jak to się często zdarza w życiu dzisiejszej młodzieży. Nie znalazłem innego lekarstwa jak tylko to, by doradzić mu poświęcenie się Matce Przenajświętszej… Po tym czwartkowym objawieniu, przyszedł do mnie tenże chłopiec z jakimś kolega, aby zaproponować mi wspólną wspinaczkę na górze Kriżevac. Tam, pod krzyżem, o 15.00 zapytali mnie co trzeba zrobić, aby całkowicie oddać się Matce Najświętszej. We wspólnej modlitwie zrodziła się przyjaźń, która zataczała coraz to szersze kręgi. Ale co najlepsze, ja nigdy nie miałem zamiaru oddać się Matce Bożej… Być zobowiązany do zmiany całego mego życia!.

Usłyszał jakiś głos: ”Oddaj mi się całkowicie”

O 9.00 odprawiłem Mszę św. W pokoiku objawień, kiedy skończyłem rozdawanie komunię, stało się coś nadzwyczajnego. Usłyszałem jakiś głos wyraźny i czysty, który już więcej nie pozwolił mi  na odmowę  czy obiekcje: ”Oddaj mi się całkowicie”. To było naprawdę wyraźne… No dobrze. Oddaję się tobie całkowicie. Potem ogarnął mnie pokój , który odmienił mnie zupełnie. Wszystko zmieniło się w moim życiu. [Ojciec Sgreva założył zgromadzenie zakonne z chłopców i dziewcząt, którzy poza nielicznymi wyjątkami, nawrócili się z wielkiego upadku, po życiu w świecie przestępczym. Są przemienieni radykalnie. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia w ich dokumentach z sprzed trzech czy czterech lat i te aktualne, dopiero widać  przemianę! Przeszli wspaniałą drogę. To prawdziwy cud.



Wstrząsy duchowe

Prawie wszyscy odczuwają tutaj obecność świętości jak nigdzie indziej na ziemi. Wielu zbliża się do sakramentu spowiedzi po czterdziestu, trzydziestu, dwudziestu latach oddalenia. Całe rodziny odnawiają życie religijne, zaczynają się wspólnie modlić na różańcu, uczestniczyć w grupach modlitewnych, zgodnie z duchem nauk Matki Najświętszej.
Powstały setki grup modlitewnych w każdym narodzie świata.

Nauczyciele akademiccy porzucili uniwersytety, aby stać się apostołami i nauczycielami modlitwy w Ameryce, Kanadzie i innych krajach… Powstały grupy, które zobowiązały się przez całe życie do modlitwy, na przemian we wszystkie dni tygodnia, za kapłanów własnej parafii, za kapłanów znajdujących się w szczególnej sytuacji i zajmujących szczególne stanowiska. Nastąpiły  nawrócenia licznych księży oraz biskupów, którzy w Medziugoriu doznali osobistego wstrząsu duchowego…



Jezus do Jakova:

W ciągu dnia rozmawiajcie więcej o Bogu, módlcie się i śpiewajcie więcej o Bogu. Tylko modlitwa może was zmienić, a nie wasz rozum. Jeśli mocno wierzycie, uczynię dla was wszystko, czego pragniecie.


Maryja:
Bóg pragnie was zbawić i posyła wam sygnały przez ludzi, przez przyrodę i liczne rzeczy, które mogą wam tylko pomóc, abyście zrozumieli, że powinniście zmienić kierunek waszego życia.

-------------------------------



Czy człowiek może uciszyć straszną burzę?

Obserwując wielkie anomalie pogodowe, trąby powietrzne, huragany, powodzie,  itp. widzimy wielką bezradność człowieka w walce z żywiołem. Bóg przez św. Faustynę Kowalską  pokazuje, że od człowieka może zależeć uciszenie strasznej burzy!!!

Dziś w nocy była straszna burza. Pochyliłam się twarzą do ziemi i zaczęłam odmawiać litanię  do Wszystkich Świętych. Pod koniec tej litanii, opanowała mnie tak wielka senność, że nie mogłam w żaden sposób skończyć tej modlitwy. Wtem się podniosłam i rzekłam do Pana: Jezu, ucisz burzę, bo dziecię Twoje jest niezdolne dłużej się modlić i senność mnie moży.

Po tych słowach otworzyłam okno całe, nawet nie zapinając  je na haki. Siostra N. mówi mi: co Siostra robi, przecież wicher wyrwie okno. Odpowiedziałam jej, niech śpi spokojnie i zaraz uciszyła się zupełnie burza. Na drugi dzień siostry mówiły o tym nagłym wyciszeniu burzy, nie wiedząc co to znaczyło. Nic na to nie odpowiedziałam, tylko pomyślałam sobie: Jezus i Faustynka wie co to znaczy…


==========================

Z cyklu: Dialogi
Jezus do Gabrieli Bossis:

„Im więcej dasz ludziom, tym więcej Ja dam tobie… Nawet w nieobecności bliźniego mów o nim dobrze. Kontroluj swój sposób bycia”…

Gabriela: Miałam przykre przeżycie po sukcesie wczorajszego przedstawienia. Powiedział mi: „To dla wykupienia dobra, które stało się wczoraj”.
Kiedy się modliłam o czyjeś nawrócenie:
„Poproś moją Matkę, by spędziła z nim jeden dzień”.

====================

Budziaszek członek zespołu „Skaldowie”, mąż, ojciec, propagator modlitwy różańcowej.  

„Czy nigdy nie przychodzi ci na myśl, że taka czy inna łaska została ci udzielona dzięki czyjejś modlitwie? Albo dzięki staraniom twoich rodziców, albo dzięki Miłosierdziu Bożemu? Nie ulegaj złudzeniu, że przyczyną łask jesteś ty sam albo twoje zasługi.”

====================

Z cyklu:  Jak działa szatan



Rozpoznanie tego tematu jest bardzo ważne dla każdego, ponieważ może być podstawową motywacją dla modlitwy i życia według przykazań Bożych, jak to miało miejsce z dziećmi z Fatimy.


Opis św. Faustyny:

„Koło południa weszłam na chwile do kaplicy i znowuż moc łaski uderzyła o serce moje. Kiedy trwałam w skupieniu, szatan wziął jedną doniczkę kwiatów i ze złością rzucił na ziemię z całej siły. Widziałam całą jego zaciętość i zazdrość. Kiedy rano przyszłam do kaplicy, usłyszałam głos w duszy”:

Jesteś złączona ze Mną i nie lękaj się niczego, ale wiedz o tym, dziecię moje, że szatan cię nienawidzi; chociaż on każdej duszy nienawidzi, ale szczególną nienawiścią pała do ciebie, dlatego, że wiele dusz wyrwałaś spod jego panowania.


===============

Maryja

Kiedy zapraszacie Mnie do tej modlitwy, wysłuchuję waszą prośbę i dołączam Mój głos do waszego. Łączę Moją modlitwę z waszą. Modlitwa taka jest zawsze skuteczna, ponieważ wasza niebieska Mama – to wszechmoc błagająca.
----------------------------




„Talizman szczęścia”, który stał się źródłem nieszczęścia

Wszedł na czubek drzewa i zaczął nieludzko wyć i pienić się

Wszystko zaczęło się, gdy pewnego dnia, najmłodszy 9- letni syn powyrzucał z domu wszystkie religijne obrazy. Następnie, ku przerażeniu rodziców, wszedł na czubek drzewa i zaczął nieludzko wyć i pienić się, tak że całe osiedle zostało postawione na nogi. Kiedy zszedł na dół, z siła prawdziwego giganta zdemolował zaparkowane samochody.

Zdesperowani rodzice zwrócili się więc w Polsce o pomoc do egzorcysty.

Po pewnym czasie jego scenariusz powtórzył się. Chłopiec był na co dzień zamknięty w sobie i miał głęboką awersję w sobie do modlitwy, sakramentów, kościoła, wody św. obrazów, krzyży i rzeczy świętych. Początkowo myślano, że jest to choroba psychiczna. Po wielomiesięcznej obserwacji i badaniach w klinice psychiatrycznej lekarze stwierdzili jednak, że wszystko jest w normie i nie ma  żadnych symptomów choroby. Napady szału nadludzkiej siły fizycznej wciąż się powtarzają, a awersja do rzeczy świętych coraz pogłębia. Leki uspokajające nie pomagają. Zdesperowani rodzice zwrócili się więc w Polsce o pomoc do egzorcysty. Tuż przed  egzorcyzmem chłopak zdemolował całe mieszkanie.


Babcia chłopca, przyniosła w prezencie „talizman szczęścia”

Egzorcyzmujący ksiądz powiedział, że jest to trudny przypadek opętania i potrzebna jest cała seria egzorcyzmów. Rzeczywiście, pierwszy egzorcyzm pomógł, ale tylko na kilka tygodni. Chłopiec znalazł się w klinice a lekarze bezradnie rozkładali ręce. Rodzice zaczęli szukać przyczyn opętania swego  syna. Skojarzyli, że w domu  zaczęły się dziać dziwne rzeczy od czasu jak babcia chłopca, przyniosła w prezencie „talizman szczęścia”, który zakupiła od pewnego maga i uzdrowiciela, po kilku ozdrowieńczych sesjach. Przyniosła ten talizman i powiedziała: wierzcie, a on przyniesie wam szczęście. Dopiero teraz zrozumieli, że przyjmując i wierząc w moc talizmanu, złamali pierwsze przykazanie, a więc popełnili śmiertelny grzech. W ten sposób otwarli swoją rodzinę na działanie złego ducha.

Jak zabezpieczać się  przed takimi sytuacjami?
Należy analizować  zagrożenia, a przede wszystkim szukać światła Bożego poprzez coniedzielną Mszę Św. i Eucharystię.  
Św. Teresa od Jezusa powiedziała: Wtedy szydzić mogę z wszystkich diabłów, nie ja się będę ich bała, ale oni mnie.
Wspaniałą drogą prowadzącą do Eucharystii jest promowany przez nas różaniec.
Zachęcamy więc, do jego stałego odmawiania, bo wtedy przed złem broni nas sama Maryja. 


Maryja

Plan odnoszący się do Mnie obejmuje także to, że jestem wysłana przez Pana, aby zrealizować największe i najważniejsze zadanie: zwyciężyć szatana. Już od początku jestem przedstawiana jako nieprzyjaciółka węża, która z nim walczy i w końcu zmiażdży mu głowę (Rdz 3,15).

=========
Z cyklu: Rozsądek pilnie poszukiwany

Fałszywe alarmy wciąż trwają!

15-latek z Krakowa zabawiał się wywoływaniem fałszywych alarmów.
Skończyły się smutne żarty 15-latka z Krakowa, który zabawiał się w wywoływanie  fałszywych alarmów bombowych. W ciągu ostatnich miesięcy aż kilkanaście razy dzwonił do różnych służb ratunkowych i za każdym razem informował o rzekomym zagrożeniu. Przez nastolatka dwukrotnie ewakuowano wielkie centra  handlowe, a kilkudziesięciu policjantów i pirotechników z psami przeszukiwało wszystkie sklepy. Chłopiec oszukiwał też pogotowie i straż pożarną, zmyślając historie o zasłabnięciach, pożarach i samobójstwach na dachach budynków. Po zatrzymaniu 15-latek stwierdził, że robił to dla żartów. Za głupie zabawy słono zapłacą teraz opiekunowie chłopaka. Każdy z poszkodowanych właścicieli sklepów może wystąpić do sądu o odszkodowanie.

Tym razem o uczciwych nastolatkach!

Jakież było zdziwienie dwóch  dziewczyn, gdy zobaczyły, że z przejeżdżającego obok auta wypada portfel, a z niego wysypują się rozrzucane prze wiatr banknoty. Ale zamiast połasić się na gotówkę, czternastolatka i o rok młodsza koleżanka zebrały wszystkie pieniądze, blisko 3100zł. i przekazały je  policjantom e Drawnie. Mundurowi szybko odszukali roztargnionego właściciela. Mężczyzna nie mógł uwierzyć, że spotkało go takie szczęście i odzyskał wypracowaną w pocie czoła wypłatę.


========================

Maryja

Plan odnoszący się do Mnie obejmuje także to, że jestem wysłana przez Pana, aby zrealizować największe i najważniejsze zadanie: zwyciężyć szatana. Już od początku jestem przedstawiana jako nieprzyjaciółka węża, która z nim walczy i w końcu zmiażdży mu głowę (Rdz 3,15).




Z cyklu: Historie szkolne

Nadzieja na nawrócenie Ryszarda

Rozmawiał, ale w sercu był samotny

Ryszard rzadko chodził do szkoły, w ciągu semestru widziałam go na moich lekcjach chyba 4 razy. Gdy przychodził na lekcje przystojny, wysoki brunet z włosami związanymi w kucyk, dziewczęta w klasie otaczały go w koło i każda chciała z nim rozmawiać, a już każda chciała z nim siedzieć w ławce. Ryszard był kulturalny, uprzejmy, adorację dziewcząt przyjmował z rezerwą, ale nie odrzucał jej. Kilka razy nasze oczy spotkały się. Dostrzegła m w oczach Ryszarda morze smutku. Chłopak ten pomimo, że był ciągle w towarzystwie odsuwał się wewnętrznie od ludzi - rozmawiał, ale w sercu był samotny. Nie dzielił serca z nikim. Na lekcjach milczał, Kiedyś zadałam mu proste pytanie, dotyczące tematu lekcji, popatrzył na mnie jakby zupełnie nie rozumiał o co mi chodzi i przeprosił równocześnie prosząc, abym go dzisiaj nie pytała…

Mąż ja zabije
A potem zniknął-przestał chodzić do szkoły. Nie byłam wychowawczynią tej klasy, ale często Ryszard gościł w moich myślach, a jeszcze częściej w moich modlitwach. Włączyłam go do „koronki Pokoju”, o którą prosi Maryja w Medziugoriu, a którą odmawiam codziennie w intencji szkoły, w której uczę. Resztę zostawiłam Maryi. Kiedyś podeszła koleżanka- nauczycielka ucząca Ryszarda i zakomunikowała mi stanowczo i dobitnie, że ona nie da Ryszardowi oceny pozytywnej, bo nie będzie promować swoją osobą lenistwa, lekceważenia obowiązków, brak szacunku itp. Nie wiele się namyślałam… Wzięłam słuchawkę telefonu i zadzwoniłam do Ryszarda do domu. Odebrała  telefon przestraszona kobieta, jak się domyśliłam mama i głosem drżącym od płaczu powiedziała mi, żebym nie dzwoniła, bo mąż ją zabije, a teraz ona domyśla się, że chodzi o Ryszarda, więc jutro przyjdzie do mnie do szkoły.

Przyszła nazajutrz. Wątłej budowy kobieta miała na sobie ciemne okulary i wielkiego sińca na policzku… Wyjaśniła mi, że miała wypadek i w ogóle… Kiedy się dowiedziała o trudnej sytuacji Ryszarda, o tym, że nie przychodzi na lekcje stwierdziła, że porozmawia z synem. Modliłam się w duchu w jej intencji. Rozpłakała się, gdy już miała odchodzić i jeszcze  nagle powiedziała, że jej wygląd to wcale  nie jest efekt nieszczęśliwego wypadku, ale skutek pobicia przez męża…

Pani jest dewotką
Obiecywałam jej modlitwę i prosiłam , żeby Ryszard przyszedł do szkoły. Przyszedł nazajutrz, ale mnie omijał... Modliłam się i czekałam… Kiedyś idąc korytarzem Ryszard gwałtownie zderzył się ze mną i rozwalił  cały stos książek pieczołowicie prze zemnie przygotowanych na lekcję. Chłopak umiał się zachować-pozbierał książki i w ramach przeprosin zaniósł je do sali historycznej. A potem zaczął mówić: „Pani profesor! Życie nie ma sensu, najgorzej , jeśli człowiek nie radzi sobie z własnym wnętrzem…potem powiedział mi tyranii ojca. Była m bezsilna biorąc po ludzku, ale powiedziałam mu, że się pomodlę…

Zbuntował się: gdyby Pan Bóg był, to by nie było tyle cierpienia!” Odpowiedziałam mu, że dla mnie Pan Bóg jest… Krzyknął na mnie: „Bo pani jest dewotką, ja znam wiele dewotek”. Odpowiedziałam stanowczo, że w takim razie do kolekcji znajomych dewotek dołączy jeszcze jedną dewotkę, ale taką, która się za niego modli…I odpowiedziałam jeszcze, żeby pozwolił dewotce być dewotką i czasem również ofiarował jej dar modlitwy. Roześmiał się- to rozładowało sytuację…

Poprosił mnie o modlitwę za kolegę

Gdy wychodził powiedział: Wieczności nie ma! ”Zadałam mu pytanie: „A co się stanie, jeśli wieczność jest?” Odtąd chodzi na lekcje… Częściej teraz widzę  pośród jego smutku uśmiech, a raz nawet niby przypadkiem poprosił mnie o modlitwę za kolegę, który uległ wypadkowi.
Maryjo! Matko najczulsza! Oddaję ci Ryszarda, a zwłaszcza jego serce ściśnięte w buncie i bólu, oddaję ci jego rodzinę i szczególnie ojca…Panie Jezu, wierzę i ufam Tobie… bo Ty znasz serce Ryszarda… Ty Sam wybierasz  dla każdego własny czas spotkania się z Tobą. Amen.
Irena Skraba

----------------------------------------



Fryderyk Chopin i jego trudne powroty do

Boga






Młodzieńcza wiara i gra na organach

Fryderyk Chopin- fenomen muzyki polskiej i światowej żył w latach 1809-1849.
Dzieciństwo  miał wspaniałe. Rodzice dbali o rozwój jego talentu oraz wpajali mu wartości umiłowania ojczyzny oraz wiary w Boga. Za czasów młodości, uczęszczał na msze  św. do kościoła pp. Wizytek na Krakowskim Przedmieściu. Często grał tam na organach. Grał pięknie i po mistrzowsku.

Pewnego razu podchwycił jedną odpowiedź mszalną i na sposób wielkich mistrzów zaczął na jej podstawie improwizować, ukazując ją w najróżniejszych kombinacjach i przekształceniach. Improwizacje były tak cudne,  że  śpiewacy i orkiestra, która brała udział w liturgii, porzucili nuty i kołem otoczyli grającego.
Msza św. się nieoczekiwanie przedłużyła.
Wielkim duchowym i kulturowym pokarmem były dla niego kolędy polskie i folklor narodowy, w którym elementy wiary chrześcijańskiej często się przewijały i zostawiały określony ślad w jego życiu duchowym.

Wyjazd z Polski

Sława Fryderyka szybko rozeszła się poza granice kraju. W 1830r. z Tytusem Wojciechowskim wyjechał z kraju. Jak się później okazało, już nigdy do niego nie wrócił. Przyczynił się do tego wybuch powstania listopadowego i warunki polityczne , które potem zaistniały. Chopin rozpoczął  sławne ale tułacze życie. Z jednej strony wielkie sukcesy artystyczne,  przebywanie  na wielkich salonach ówczesnej arystokracji europejskiej a równocześnie tęsknota za ojczyzną i rodziną  i brak ogniska domowego a potem choroba jaką była gruźlica płuc. Trzy razy próbował założyć sobie trwały związek i trzy razy przegrał.

Wszystko to miało odbicie w jego muzyce. Jest ona słodka i gorzka, łagodna i dzika, rewolucyjna i miękka, płacze i uśmiecha się, porywa i uspokaja, zawiera bóle narodowe ale i wszystkie jego bóle osobiste, smutki, cierpienia i nadzieje.
Można powiedzieć, że  muzyka Chopina to zwierciadło jego życia, również jego duszy.

Kryzys wiary

Wiara wyniesiona z domu rodzinnego była w sercu Fryderyka tylko przez pewien czas. Stopniowo coraz większy wpływ na niego miało otoczenie. Świat arystokratyczny w  którym przebywał, niewiele mu o Bogu przypominał. Przez długi czas związany był np. ze słynną pisarką francuską George Sand, która była matką  kilkorga dzieci.
Wśród wielbicieli jego muzyki byli przeważnie ludzie bez wiary. Wiara rodzinna zepchnięta została do sfery wspomnień. Przykładem tego jest tęsknota za Polską i klimatem świąt Bożego Narodzenia, którą przelał w ujmującym i niepowtarzalnym scherzu  h-moll.

Odzywa się w nim piękny motyw kolędy „Lulajże Jezuniu”.  Nie mobilizował go to jedna do systematycznych niedzielnych praktyk. Z roku na rok a zwłaszcza w ostatnich latach, „bezbożność towarzyszów  i towarzyszek” powodowała w jego umyśli i na duszy  coraz większe zwątpienie w wierze.
„Był w takim stanie, że tylko z  przyzwoitości, nie naśmiewał się z wiary w Boga, nie tworzył szyderczego klimatu”.

Będąc w takim kryzysie wiary, Fryderyk bardzo poważnie zachorował na nieuleczalną wtedy gruźlicę płuc. Był to przełomowy czas, który doprowadził do cudownego powrotu Chopina do Boga. O tym najszczęśliwszym momencie w jego życiu napiszemy w następnym odcinku.

=============

Tajemnice Jana Pawła II

Dom rodzinny fundamentem wiary


Ojcem Jana Pawła II był  Karol Wojtyła, kapitan armii austriacko-węgierskiej. W 1905r. poślubił Emilię Kaczorowską. Zamieszkali w Wadowicach. Z okna ich mieszkania widać było zegar słoneczny na ścianie kościoła z napisem: „Czas ucieka - wieczność czeka”.

Mały Karol wzrastał w atmosferze głębokiej wiary swoich rodziców. Szczególny wpływ wywarł  na niego przykład modlitwy i samodyscypliny ojca. Widział, jak żarliwie się modlił i jak umiał od siebie wymagać. Po latach, już jako Jan Paweł II, pisał: „Moje lata chłopięce i młodzieńcze łączą się przede wszystkim z postacią ojca…Patrzyłem z bliska na jego życie, widziałem jak umiał od siebie wymagać, widziałem, jak klękał do modlitwy. To było najważniejsze w tych latach, które tak wiele znaczą dla dojrzewania młodego człowieka…

Patrząc na niego, nauczyłem się, że trzeba samemu stawiać sobie wymagania i przykładać się do spełnienia własnych obowiązków… Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mojego ojca na kolanach, tak jak widywałem go zawsze w kościele parafialnym.”


Ojciec JPII biegle władał niemieckim i dlatego w domu systematycznie uczył Lolka tego języka. Czytali razem Biblię i wspólnie odmawiali różaniec. ”Pamiętam-pisze J P II- że ojciec dał mi kiedyś książeczkę do nabożeństwa, w której była modlitwa do Ducha Świętego. Powiedział mi, abym tę modlitwę codziennie odmawiał.”
Widzimy więc, że dom rodzinny JPII, był wspaniałym fundamentem wiary, która doprowadziła  Go     do Tronu Papieskiego na Watykanie.                 Irena Skraba   ( "Znak pokoju")




Czy modlicie się do Aniołów Stróżów?

Zazwyczaj modlimy się do swojego Anioła Stróża. Trzeba jednak wiedzieć, że Aniołów Bożych jest bardzo dużo.  W sumie jest aż 9 Chórów Anielskich. Wszystkie są do pomocy człowiekowi. W następnym numerze napiszemy o nich więcej.

Na teraz, zacytujemy słowa Pana Jezusa, które przekazał znanej już wam Gabrieli Bossis. Gdy przebywała na wsi na tarasie usłyszała: „Uczcij, pozdrów aniołów na twoim tarasie. Oni są tutaj, ponieważ ich zaprosiłaś.”
Gabryela: Przypomniałam sobie, że przed wyjazdem powiedziałam do aniołów: Przyjdźcie, usiądźcie na ławkach i chwalcie Boga za te przepiękne widoki.

Jezus dalej: „Czcij aniołów twego domu. O, gdybyście  wierzyli, przestawalibyście więcej z niewidzialnymi, niż z widzialnymi”.

Świadectwo:
Nocna straż Anioła

Było to kilka lat temu. Mąż pracował w nocy na stacji paliw. Nigdy jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby modlić się w jego intencji, gdy miał dyżur. Pewnego wieczoru, kiedy polo żułam się spać, pomyślałam sobie: „Mój Boże , ja sobie tu w łóżku wygodnie leżę, a on tam pracuje ciężko. Przyszedł jakiś lęk, strach, bo wiadomo, że zdarzają się napady.

Przyszła mi wówczas myśl do głowy, żeby się pomodlić: „Aniele Boży, Stróżu jego”… i tak dalej-tak, jak codziennie odmawiam modlitwę do swojego Anioła Stróża, tyle, że po prostu w intencji mojego męża, i usnęłam. Około godziny drugiej, trzeciej nad ranem zadzwonił dzwonek do drzwi- biegnę-co się dzieje?- kto o tej porze?- patrzę- mój mąż.

Głowę miał zabandażowaną, a z nim stał właściciel stacji. O Boże! - pytam - Co się stało? Okazało się, że właśnie wtedy, gdy mąż robił w pracy rozliczenie dzienne- było to około godziny dwudziestej czwartej-wszedł mężczyzna i zaatakował go. Mój mąż zaczął się cofać. Miał tam jakiś kij i tym się obronił. Jestem przekonana, że stało się tak za sprawą Anioła Stróża.

Barbara.


================

Z cyklu : czy wiesz?
1) Dokończ: Apostoł Juda __ __ __ __ __ __ __
2) Brat Marty i Marii, wskrzeszony przez Jezusa __ __ __ __ __ __
3) Kobieta niezamężna __ __ __ __ __
4) Najważniejszy kościół w diecezji __ __ __ __ __ __ __
5) Matka Maryi  __ __ __ __     
6) Posługujący w kościele __ __ __ __ __ __ __ __ __

Następujące osoby przyporządkuj do odpowiednich religii:
1) Mojżesz,
2) Mahomet,
3) Budda,
4) Jezus Chrystus

Buddyzm __ __ __ __ __
Chrześcijaństwo __ __ __ __ __ __ __ __ __ __ __ __  __
Islam __ __ __ __ __ __ __
Judaizm __ __ __ __ __ __ __

================

Czym jest dla mnie modlitwa?

(Z ankiet SzAR)

Gdy się modlę, myślę co dziś zrobiłam źle, czym obraziłam innych. Myślę też o tych, którym pozostała tylko ona, bo na nic innego nie mogą liczyć. Modlitwa, wyobrażenie Boga i wizerunki świętych, były natchnieniem dla wielkich poetów tworzących w okresie romantyzmu.

Znany poeta A. Mickiewicz w swym najlepszym poemacie w Panu Tadeuszu, zamieścił wiele  nawiązań do Boga i do modlitwy. Ja nie mogę zasnąć gdy się nie pomodlę, zawsze muszę zmówić przynajmniej jedną dziesiątkę różańca. Należę do kółka różańcowego (SzAR) i jestem z tego dumna.

Wiem, że są siostry zakonne mieszkające w klasztorach zamkniętych (siostry klauzurowe), które cały swój czas spędzają na modlitwie, podziwiam je i modlę się za nie….W chwili gdy jestem w tzw. dołku, nie rzucam się na łóżko i nie płaczę, lecz klęczę i modlę się o tego kto sprawił mi przykrość i o to by zdał sobie z tego sprawę. Bez modlitwy ciężko by mi było odnaleźć sens życia.

Katarzyna, kl. I a - gimnazjum.

-----------------

Reklama- przekazujcie innym!!

 

------------------------------------------
Praca domowa

Przeczytam

Akt zawierzenia Szkolnej Armii Różańcowej, Matce Bożej Różańcowej.


Matko Boża Różańcowa, bądź opiekunką  wszystkich szkół, urzędów i placówek szkolno- wychowawczych.

W Twoim Matczynym Sercu, składamy wszystkie nasze problemy, naukę, nadzieje, radości i smutki.

Upiększaj nasze uczniowskie serca i umysły, chłonne wiedzy i zapału, ale niepewne o swój los. Wzbudzaj nieustannie w nas pragnienie odmawiania 1 dziesiątka różańca dziennie.

Oddajemy Tobie Maryjo całe młode pokolenie, a szczególnie tych, którzy gubią się na  drodze moralno- duchowej, wchodząc na drogę agresji , przemocy, kradzieży , wulgaryzmów językowych, narkomanii i okultyzmu.

Oddajemy Tobie Maryjo tych uczniów, którzy poprzez antykatolickie  programy medialne, gry komputerowe, filmy, programy rozrywkowe promujące życie bez Boga osobowego,  doświadczają osłabienia życia religijnego poprzez  rezygnację z udziału w niedzielnej Mszy Św. i zaniedbywanie codziennej modlitwy.

Liczymy na Ciebie Maryjo- Matko Różańcowa- Matko Zbawienia, na Twe codzienne wspieranie, ale i Ty licz na nas, że Twoje Serce 1 dziesiątek różańca codziennie  od nas dostanie.

Szkolną Armię Różańcową  weź w swoje władanie, niech na dalsze nasze codzienne działanie, od Ciebie i Twojego Syna błogosławieństwo dostanie. Amen.

------------------


Święte słowa


Pismo Święte jest podstawowym pokarmem duchowym dla każdego chrześcijanina. Dobrze jest, jeśli  jego poznawanie rozpoczynamy od młodych lat.   „Święte słowa” to nasza propozycja w tym kierunku.  Napiszcie, co one dla was znaczą i jak je ewentualnie realizujecie w życiu.

Flp 4,13

Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia.

Psalm 37,5

Zaufaj Panu On sam będzie działał.

Syr 2,4

Przyjmij wszystko co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach utrapień bądź wytrwały.



Psalm 139

Panie przenikasz i znasz mnie, Ty wiesz kiedy siadam i wstaję. Z daleka przenikasz moje zamysły, widzisz moje działanie i mój spoczynek. (...) Zbadaj mnie Panie i poznaj moje serce, doświadcz i poznaj moje troski I zobacz czy jestem na drodze nieprawej i skieruj mnie na drogę odwieczną.


Przestroga przed wróżeniem:


Także przeciwko każdemu, kto się zwróci do wywołujących duchy albo do wróżbitów, aby uprawiać z nimi nierząd, zwrócę oblicze i wyłączę go spośród jego ludu (Kpł 20, 6).

--------------------


Słowa do przemyślenia!!

Nie rób drugiemu tego , co Tobie nie miłe!!

----------------


Z cyklu : czy wiesz?


Odpowiedzi:

1)  Apostoł Juda Tadeusz
3) Kobieta niezamężna -panna
4) Najważniejszy kościół w diecezji-katedra
6) Posługujący w kościele -koscielny

Następujące osoby przyporządkuj do odpowiednich religii:

1) Mojżesz-
Judaizm
2) Mahomet-Islam
3) Budda- Buddyzm
4) Jezus Chrystus-Chrześcijaństwo



Humor
Jasiu, powiedz nam - pyta ksiądz na lekcji religii - co musimy zrobić, aby otrzymać rozgrzeszenie?
- Musimy grzeszyć, proszę księdza - pada odpowiedź.



------------------------------------------