for the youngest

visitors Counter

Odwiedziny [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
17
132
194

-62

Wszystkie odwiedziny
od 7 października 2009 1 118 305
Nowy Tydzień PDF Print E-mail
There are no translations available.


"Nowy tydzień"


Odmawiała 1 dziesiątek różańca- to ją uratowało!

„W pamiętnym dniu 29 października 1998 roku, w dramatycznych okolicznościach zmarło wielu młodych mieszkańców Göteborga. Ann-Kristin ocalała i uznała to za cud. Dziś chce żyć dla innych.

"Miałam wtedy 17 lat. Był wieczór, a ja wracałam z miasta do domu. Spóźniłam się na autobus, więc poszłam na dyskotekę, która odbywała się niedaleko przystanku, na którym stałam. Bawiły się tam moje koleżanki . Dołączyłam do nich. Już po około 10 minutach ktoś wszedł na scenę i zakomunikował, że budynek się pali. Nikt nie uwierzył. Nagle jednak zgasły światła, wybuchła panika. Z każdą minutą było nam coraz trudniej oddychać. Po krótkim czasie powietrze było tak zatrute dymem, że wystarczyło wziąć trzy oddechy i człowiek umierał. Później zwalił się na nas sufit – opowiada Ann-Kristin.

Ewakuacyjna klatka schodowa zastawiona była krzesłami. To właśnie tam - jak się później okazało – został podłożony ogień. W ten sposób została odcięta jedna z dróg ucieczki. Wszyscy rzucili się do jedynego wyjścia. – Próbowałam stamtąd wyjść. Po drodze upadałam i wstawałam. Jednak za trzecim razem nie mogłam już wstać. Leżeli na mnie inni. Nie mogłam się ruszyć. Byłam świadoma tego, co się ze mną dzieje i pewna, że odchodzę z tego świata. Modliłam się wtedy do Pana Boga i prosiłam Go: "Pozwól mi jeszcze raz spotkać się z moją matką i pożegnać się z nią". Tyle spraw miałam jeszcze do rozwiązania, do naprawienia. Może wyrządziłam komuś przykrość i chciałabym przeprosić. Tak jak wtedy prosiłam Pana Boga, nie potrafiłam tego czynić ani wcześniej, ani później" – wspominała młoda kobieta.

Nagle Ann poczuła, że zrobiło się jej lekko w nogach. "Udało się zsunąć z nich buty. – Wtedy nagle ktoś złapał mnie za pas i rzucił do przodu na tłum ludzi. Nie wiem kto to był, kto mnie uratował. Nie mam pojęcia. Jacyś ludzie wyciągnęli mnie z budynku, wynieśli do karetki i odwieźli do szpitala" – opowiada. Ponieważ nie miała ze sobą żadnych dokumentów, rodzice szukali jej wszędzie, ale ona była tak zmieniona, ze w szpitalu przeszli obok niej i nie poznali. W tę noc na dyskotece było ponad trzysta osób. Na miejscu zginęły 62 osoby. Potem umarła jeszcze jedna.

"Dużo ludzi było ciężko rannych. Mieli poparzone ręce, nogi, twarze. Wielu z nich przeszło amputację kończyn. To była prawdziwa tragedia. Nagle straciłam wielu przyjaciół, ale ja przeżyłam – podkreśla Ann i dodaje: Bardzo dziękowałam Bogu za to, że przeżyłam. Myślałam wtedy o jednej bardzo ważnej rzeczy – Bóg dał mi jeszcze jedną szansę. Muszę więc to życie wykorzystać i dawać siebie innym. Muszę żyć tak, jak powinnam, bo mogłam odejść, a ktoś inny mógł przeżyć, mógł otrzymać tę szansę".

Mama Ann-Kristin zaznacza, że kilka miesięcy przed pożarem poprosiła córkę, by przystąpiła do Żywego Różańca, by codziennie odmawiała choć dziesiątek Różańca. – "Oczywiście zgodziłam się i zaczęłam codziennie odmawiać Różaniec, oddając się w opiekę Matce Bożej" – dodaje Ann. "Dwa dni przed pożarem moja mama wróciła z Ziemi Świętej i kiedy w dniu wypadku wychodziłam z domu, założyła mi na szyję łańcuszek z krzyżykiem, który wcześniej był położony na grobie Chrystusa. Czułam, że to ocaliło mi życie. Gdyby nie było mojej modlitwy i modlitwy mojej mamy, mojej rodziny, to pewnie bym nie przeżyła.

Wiele z moich koleżanek, które tak samo długo jak ja były w palącym się budynku, zmarło. Ja zaś miałam w sobie jeszcze tyle sił, by je ubierać na pogrzeb, by je odprowadzać na miejsce spoczynku. Wiem, że ta siła była z Nieba, że Bóg mi pomaga, abym ja pomagała innym, bym żyła dla nich" – kończy swoją opowieść Ann-Kristin” („Cuda i łaski Boże” nr3/2014).

 





Kto naprawdę pomaga?

Kiedy byłem sam i nic nie miałem

poprosiłem o przyjaciela,

by pomógł mi znieść ból

... nikt nie przyszedł tylko... BÓG

kiedy powietrza mi było brak

by wstać ze snu

... nikt nie mógł

pomóc mi tylko... BÓG

gdy ujrzałem wszędzie smutek

i szukałem odpowiedzi

... nikt mnie nie słyszał tylko... BÓG

więc kiedy ktoś pyta mnie dla kogo

miłość bezinteresowną mam

... nikt do głowy nie przychodzi mi tylko... BÓG


Duchu Święty, Duchu Boży, Duchu światła i miłości,

Tobie poświęcam mój umysł, moje serce,

moją wolę i całego siebie, teraz i na zawsze.



Piękny duet ojca i syna - idą drogami Boga

Ojciec Pio powiedział pewnej osobie: „Istnienie piekła jest prawdą naszej wiary, a szatan istnieje ! Tylko modlitwą różańcową można go pokonać”. Ojciec Pio „tą swoją bronią”, jak nazywał paciorki różańca – pokonał rzesze diabłów” (Winczyk-Sowa).

„Każdy człowiek codziennie jest atakowany przez Złego wieloma myślami, które niczego nie budują oprócz stresu, dlatego ciągła modlitwa różańcowa jest zaporą dla tych myśli” (wg Jana Budziaszka),

„Różaniec święty jako modlitwa egzorcystyczna sam w sobie jest już zwycięstwem nad złym duchem”a „Zwycięstwo przychodzi przez Różaniec”).

Radosne wspomnienia z Konferencji SzAR

-------


Maryja w Medziugorje:

1)Módlcie się, i niech różaniec zawsze będzie w waszych rękach jako

znak dla szatana, że do Mnie należycie” (25 lutego 1988)…

2)„Weźcie różaniec i zbierzcie wokół siebie dzieci i całą rodzinę.

Taka jest droga wiodąca do zbawienia./ ”(2 lutego 1990/.

3)„Wzywam wszystkich kapłanów, zakonników i zakonnice,  aby modlili

się na różańcu i innych uczyli modlitwy. /” (25 sierpnia 1997/.


Odmawiajcie różaniec!

Gdy na dwa dni przed swoją śmiercią, zapytano o. Pio, co miałby ważnego do przekazania ludziom, odpowiedział: „Chciałbym zaprosić wszystkich grzeszników z całego świata, aby kochali Matkę Bożą. Odmawiajcie zawsze różaniec. I odmawiajcie go tak często, jak tylko możecie. Szatan stara się zawsze zniszczyć tę modlitwę, ale to mu się nigdy nie uda. To jest modlitwa Tej, która króluje nad wszystkim i wszystkimi. To Ona nauczyła nas modlić się na różańcu, tak jak Jezus nauczył nas mówić Ojcze nasz.”

W 1571 r. potężna turecka flota wyruszyła na podbój Europy. Wszystkie państwa chrześcijańskiej Europy miały za mało okrętów i nie były w stanie stawić czoła nawale tureckiej. Sułtan wiedząc o tym, był pewien zwycięstwa. Nawet nosił się z zamiarem, by w bazylice św. Piotra urządzić stajnię dla swoich koni. Było to straszliwe zagrożenie dla całej chrześcijańskiej Europy. Papież Pius V zarządził nieustanną modlitwę różańcową.

Żołnierze przygotowywali się do bitwy przez modlitwę różańcową, trzydniowy post i przystąpienie do sakramentów spowiedzi i Eucharystii. W całej Europie modlono się na różańcu, organizując procesje różańcowe. I rzeczywiście stał się cud. 7 października 1571 r. niewielka flotylla wenecka i hiszpańska odniosła druzgocące zwycięstwo nad flotą turecką. Don Juan, dowódca zwycięskiej floty pod Lepanto, w zatoce Korynckiej, tak napisał do państw, które wzięły udział w krucjacie:

To nie generałowie, nie bataliony czy oręż dały nam zwycięstwo, lecz Matka Boża Różańcowa.

Za mojego nastoletniego syna modlę się

niemal od

roku i widzę wielkie zmiany!

Katarzyna  23 listopada 2017


Świadectwo.
Za mojego nastoletniego syna modlę się w róży Różańca Rodziców za Dzieci od prawie roku. Ta modlitwa ma niesamowitą siłę, Matka Boża nie pozostaje obojętna na nasze prośby! Przede wszystkim poprawiła się moja relacja z synem... Ale dzieją się także inne cudowne rzeczy: niedawno syn zaczął chodzić za mną na niedzielne msze, przyłączać się do modlitwy co było dla mnie wielkim zaskoczeniem w Nim!
Kilka dni temu dopytywał, a następnie poprosił o to, żeby mu kupić różaniec na palec.
Jest to olbrzymią odmianą w Jego postawie i wielką radością dla mnie! Ale to nie wszystko - od kilku dni modli się na nim odmawiając codziennie dziesiątkę w wybranej intencji...A dziś zdarzyło się, że brał udział w wypadku komunikacyjnym...
W autobus, którym jechał wjechał jakiś samochód, było uderzenie, rozbita szyba, kilka osób rannych. On chwilę przed uderzeniem zmienił sposób w jaki się trzymał co zupełnie go uchroniło!

W takich sytuacjach nie ma przypadków...
Cieszę się, że on także to widzi, że modlitwa daje Boże wsparcie i że zaczyna budować swoją relację z Panem Bogiem. Po zdarzeniu najpierw odmówił "Ojcze nasz", a następnie zadzwonił do mnie. Chwała Tobie Boże! Niech będą dzięki Naszej Najświętszej Mateczce, Królowej Różańca Świętego, za Jej wstawiennictwo!


Kiedy odmawiasz różaniec

Kiedy odmawiasz różaniec, szatana boli głowa, bo trudna jest dla niego, twoja z Maryją rozmowa.                       

Kiedy odmawiasz różaniec, on upada i to jest dla niego , straszna zdrada.

Kiedy odmawiasz różaniec, on mdleje i z twego miejsca wieje w odległe knieje.

Weź do  serca i przekaż innym te wiadomości, a wtedy Jezus z Maryją w ich sercach zagości.
/Z.B/.



-----


Modlitwa prowadzi do zwycięstwa

MARYJA: Nie dziwię się jeśli w tej bitwie polegną ci, którzy nie chcieli lub nie umieli używać broni jaką wam dałam; modlitwy prostej, pokornej i Mojej, Świętego Różańca.

Jest to modlitwa prosta i pokorna dlatego najbardziej skuteczna aby pokonać szatana, który dzisiaj uwodzi was przede wszystkim przez zarozumialstwo i pychę.

Przez moją modlitwę oprzecie się rozprzestrzenianiu się błędu. Wy ograniczycie władzę złego. Przejdźcie do kontrataku i wypierajcie go z pola działania. Przez swoją modlitwę dojdziecie na koniec do zwycięstwa.


Liczę na Ciebie Maryjo

Liczę na Ciebie Maryjo na Twoje codzienne wspieranie, ale i Ty licz na mnie, że  Twoje Niepokalane Serce        1 dziesiątek Różańca   codziennie ode mnie dostanie.

Rok szkolny 2019/2020 zalicza już kolejne  podwoje, myślę, że przy pomocy Bożej, spełnią się marzenia moje.


ŚWIĘTY OJCIEC PIO O RÓŻAŃCU

Różaniec był wielkim pocieszeniem w jego życiu ofiarowywanym wciąż za innych. Nie wypuszczał go nigdy z ręki.Mawiał: Niech ci Maryja przemieni w radość wszystkie cierpienia.
„Ona przychodzi, ilekroć Jej pomocy potrzebuję”.

Różaniec nazywał „bronią Madonny” i wszystkich wzywał:„Przylgnijcie do różańca. Okazujcie wdzięczność Maryi, bo to Ona dała nam Jezusa”. Często, nawet w godzinie śmierci powtarzał : Zawsze odmawiaj różaniec”. Ledwie się obudzisz, nie pozostawiaj ani sekundy szatanowi, zaczynaj odmawiać Różaniec.
Nawet wtedy, gdy pracujesz: myjesz naczynia czy cokolwiek innego robisz, módl się- bo wtedy nie dajesz miejsca szatanowi, żeby pracował w twoich myślach. A poza tym kroczysz w wolności i zawsze jesteś spokojny.

Z tą swoją bronią przeciwko atakom szatana nie rozstawaj się nigdy.
Zawsze odmawiaj różaniec”.

Gdy jedno z jego duchowych dzieci zwróciło się z prośbą, by nauczył je modlitwy, która sprawi przyjemność Matce Najświętszej, Ojciec Pio odrzekł:
„A czyż jest inna, piękniejsza i przyjemniejsza niż ta, której Ona sama nas nauczyła; piękniejsza od modlitwy różańcowej? Zawsze odmawiaj różaniec”.

Pewnego dnia jeden z penitentów rzekł do o. Pio:
„Ojcze, mówi się dzisiaj, że
różaniec jest modlitwą, która należy już do przeszłości,
że minęła”moda” na różaniec.
W tylu kościołach już się go nie odmawia”.
O. Pio odpowiedział:
„Czyńmy to, co czynili nasi ojcowie, a znajdziemy dobro
.A ów człowiek dodał: „Przecież szatan rządzi dzisiaj światem”.

O. Pio odpowiedział:
„Ponieważ dają mu możność rządzenia; czy może jakiś duch, tak sam z siebie rządzić, jeśli nie złączy się z ludzką wolą?
Nie mogliśmy się narodzić w bardziej nieszczęsnym świecie.
Kto dużo się modli na różańcu, ten się zbawia,
kto mało się modli, ten jest narażony na niebezpieczeństwo.
Kto się nie modli na różańcu jest już w niebezpieczeństwie.
Kto się nie modli, ten się potępia.
„Tym się zwycięża szatana” – mówił, biorąc do ręki koronkę Różańca


Świadectwo egzorcysty z Katowic ks.Jarosława

Międzybrodzkiego

na temat znaczenia różańca w walce duchowej

„Do mojego różańca przyczepiony jest medalik świętego Benedykta. Zawsze, gdy odmawiam spisaną na nim modlitwę, obserwuję bardzo gwałtowne reakcje złych duchów. Modlę się słowami z medalika: „Niech krzyż Chrystusa będzie mi światłem, niech szatan nie będzie mi przewodnikiem”, a złe duchy szaleją. Dosłownie je roznosi…

Bardzo często odmawiam Różaniec w czasie egzorcyzmów. Choć rytuał nie przewiduje konieczności odmówienia tej modlitwy, egzorcysta może modlić się nią wedle swego uznania. Wybieram Różaniec, bo to bardzo skuteczna modlitwa. Kiedyś modliłem się długo nad zniewoloną kobietą. W pewnej chwili wyciągnąłem zwykły, drewniany różaniec i założyłem go na jej szyję. Tak jak korale. Reakcja złego ducha była natychmiastowa: – Ściągnij ten łańcuch – zaczął wrzeszczeć. – Parzy mnie, dusi!

Błagał mnie o to przez kwadrans. Prawie wszystkie osoby zniewolone, które spotkałem, opowiadają, że mają ogromne problemy z modlitwą różańcową. Nie są w stanie jej odmawiać. Zaczynają kaszleć, odczuwać duszności. W pewnym małżeństwie, w którym zniewolona jest żona, można zaobserwować ciekawą sytuację. Siedzący w innym niż ona pokoju mąż dyskretnie zaczyna odmawiać Różaniec, a po chwili przybiega do niego żona z krzykiem: Co robisz ? Zwariowałeś ? ”

Dlaczego Pan Bóg posługuje się kawałkiem sznurka i zbieraniną drewnianych kuleczek? – To wielka tajemnica, którą opisuje Jan w 12 rozdziale swej Apokalipsy – opowiada ks.Międzybrodzki. – To opis potężnej duchowej walki między potomstwem Niewiasty a szatanem. Miałem kiedyś w czasie egzorcyzmów ciekawą sytuację. Zły duch przez osobę zniewoloną zaczął krzyczeć urywanymi zdaniami. Wrzeszczał, że sam nie wie, dlaczego boi się Maryi. Nie rozumie Jej. Nie jest w stanie pojąć tajemnicy Jej pokory.

Myślę, że Pan Bóg ma prawo wywyższać, kogo chce i jak chce. Wybrał Miriam z Nazaretu, a równie dobrze mógł wybrać Rebekę z Jeruzalem. Obdarzył Ją nieprawdopodobną łaską i mocą. Na co dzień obserwuję, jak bardzo boi się Jej szatan. Ostatnio w czasie egzorcyzmów modliliśmy się z grupą modlitewną. Każdy trzymał w ręku różaniec. Osoba zniewolona zaczęła nagle krzyczeć: za dużo tych różańców! Duszę się ! To ciekawe, że Zły zareagował nawet na różaniec jako przedmiot. Na poświęcony sznurek z paciorkami” (Moria napisał (a).


 


==

Całun Turyński i chusta św. Weroniki (chusta z Manoppello), to najważniejsze dowody materialne na zmartwychwstanie Pana Jezusa

W momencie zmartwychwstania Jezus zostawił na Całunie Turyńskim i Chuście z Manoppello (chusta sw. Weroniki) materialne znaki tego wydarzenia. To są niewątpliwie dwa rzeczowe dowody zmartwychwstania Chrystusa. Od przeszło 100 lat ludzie nauki z różnych dziedzin wiedzy zajmują się badaniem tych niezwykłych relikwii.

CałunTuryński

Badania naukowe wskazują, że obraz przodu i tyłu ciała na Całunie Turyńskim powstał na skutek tajemniczego błysku potężnej energii od wewnątrz, która utrwaliła na płótnie trójwymiarowy, perfekcyjny wizerunek ciała w fotograficznym negatywie- z przodu i tyłu ciała ukrzyżowanego człowieka w stężeniu pośmiertnym. Obraz na Całunie jest niezmywalny – nie można go niczym wywabić. Jest idealnie płaski i zgodnie z prawami optyki jest rzutem równoległym. Osoba z Całunu została poddana straszliwym torturom biczowania, koronowania cierniem oraz ukrzyżowania. Na całym ciele naliczono blisko 600 ran i różnych obrażeń. Jest to wizerunek mężczyzny w wieku 30-35 lat, o wzroście 1,78 m i wadze 79 kg, który nosił brodę i długie włosy, miał mocną i proporcjonalną budowę ciała oraz piękne semickie rysy twarzy.

Ciało Pana Jezusa przeniknęło lnianą tkaninę, nie naruszając jej struktury

Ciało Jezusa zostało zawinięte w Całun po dwóch i pół godzinie od Jego śmierci i pozostało w nim nie dłużej niż 36 godzin, nie pozostawiając żadnych śladów pośmiertnego rozkładu. Na Całunie widać nienaruszone skrzepy krwi, a więc nie ma śladów odrywania płótna od ciała. Z całą pewnością więc nikt ciała z płótna nie wyjął.

Przeeniknięcie ciała przez tkaninę, błysk światła który spowodował utrwalenie na Całunie trójwymiarowego obrazu całego ciała, to naturalne dowody zmartwychwstania Jezusa.

Nawrócenia niewierzących naukowców

Wielu niewierzących naukowców nawróciło się, badając np. Całun turyński. Zyd Barrie Schwortz po swoim nawróceniu stał się gorliwym katolikiem i obecnie poświęca swoje życie propagowaniu prawdy o Całunie Turyńskim. Przekonuje, że jest to płótno grobowe Jezusa Chrystusa, na którym został utrwalony zapis Jego męki, śmierci i zmartwychwstania.

Alan Adler wykazał, że na Całunie znajdują się skrzepy ludzkiej krwi grupy AB.

Robert Bucklin, Żyd, lekarz medycyny sądowej, członek STURP, również nawrócił się podczas badań Całunu Turyńskiego. Napisał: „Jestem gotów położyć na szalę swą 40-letnią reputację zawodową, oświadczając, że człowiek, którego wizerunek nosi Całun Turyński, został ukrzyżowany, biczowany, miał bok przebity włócznią, a na głowie koronę z cierni. Mamy na Całunie dowód, że gwoźdźmi były przebite nadgarstki rąk, a nie dłonie. Świadczy to o tym, jak dokładny jest tekst Pisma św. Obraz, który widzimy na Całunie, zgodny jest w każdym calu z opisem ewangelii. Jezus był prawdopodobnie jedynym, który był koronowany cierniem. Któż inny mógłby to być? Moim zdaniem jest to Całun Chrystusa – chociaż może to spowodować konsternację w mojej rodzinie i wśród innych Żydów”.

Vernon Miller z Brocks Institute: Obecnie Całun wzmocnił moją wiarę. Nie mam wątpliwości, że to Płótno mnie przeobraziło. Myślę o nim stale. Wzbogaciło moje życie zawodowe i osobiste. Czuję się szczęśliwy, gdy mogę o nim mówić i dzielić się swoimi wiadomościami z innymi”.

Naukowiec Donald Lynn: „Najważniejsze dla mnie jest to, że stałem się bardziej wrażliwy na obecność Boga w moim życiu i mam większe niż kiedykolwiek zaufanie do Niego. Odkryłem Bożą rękę we wszystkim, co uczyniłem w stosunku do Całunu. Szczegóły, jakie nam ukazuje, potwierdzają i daleko przewyższają opisy z Ewangelii. Patrząc na ten wizerunek, mam przed sobą rzeczywistość: Jezusa Chrystusa i wszystko, co wycierpiał”.

Chusta z Manoppello (chusta św. Weroniki) –„zdjęcie” twarzy Jezusa zmartwychwstałego

Martwe ciała Jezusa z krzyża, zawinięciu go w płótna grobowe i złożeniu do grobu, a na głowie Chrystusa została położona drogocenna chusta z bisioru. Wszystko wskazuje na to, iż na tej chuście w momencie zmartwychwstania Jezus zostawił odbicie swojej twarzy. Chusta ta znajduje się obecnie w głównym ołtarzu kościoła w Manoppello. Wieloletnie naukowe badania tajemniczego obrazu Boskiego Oblicza z Manoppello stwierdzają, iż obraz ten nie jest dziełem człowieka. Wyniki wszystkich ekspertyz jednoznacznie wykazują, że w obrazie nie ma najmniejszych nawet śladów farby. To jest naprawdę szokujący fakt, ponieważ mamy obraz, a na jego płótnie naukowcy nie znaleźli obecności jakiejkolwiek farby! Oblicze z Manoppello jest zadziwiającym wizerunkiem, który został utrwalony na drogocennej, antycznej tkaninie. Chodzi o bisior, czyli o najdroższą tkaninę w starożytności, nazywaną morskim jedwabiem. Bisior jest przezroczysty i ogniotrwały jak azbest. Nikt nie jest w stanie na tego rodzaju materiale czegokolwiek namalować, gdyż nie da się nanieść na nim żadnej farby.

Inną zadziwiającą cechą Oblicza z Manoppello jest przezroczystość płótna oraz fakt, że obraz jest doskonale widoczny zarówno z jednej, jak i drugiej strony – niczym na przezroczu. Wraz ze zmieniającym się oświetleniem zmienia się obraz, tak jakby żył. Jeśli patrzy się nań pod jasne światło, obraz znika.

Święte Martwe Oblicze z Całunu Turyńskiego i żyjąca Twarz z Manoppello to ta sama Osoba.

Nałożenie folii z obrazem Twarzy z Manoppello na Twarz z Całunu jest graficzno-matematycznym dowodem na to, iż mamy do czynienia z tą samą Osobą.

Z naukowego punktu widzenia nie ma żadnych wątpliwości, że obydwa oblicza – z Całunu i z Manoppello – w 100% odpowiadają sobie w strukturze i wymiarach. Zgodność jest tak wyjątkowa, że trzeba tu mówić o matematycznym dowodzie. Z naukowego punktu widzenia wizerunki te nie miały prawa zaistnieć.

Słowa Pana Jezusa do włoskiej mistyczki Marii Valtorty na temat zgodności oblicza z Całunu z obliczem z chusty Weroniki- tom X: (Pisma Valtorty zostały wydane drukiem na polecenie papieża Piusa XII) 22 lutego 1942 r.)

„Chusta Weroniki (czyli obraz Boskiego Oblicza z Manoppello) jest bodźcem dla waszych sceptycznych dusz.Wy, racjonaliści, oziębli, chwiejący się w wierze, którzy przeprowadzacie bezduszne badania, porównajcie odbicie twarzy na Chuście z odbiciem na Całunie. To pierwsze jest Twarzą Żyjącego, to drugie Zmarłego. Jednak długość, szerokość, cechy somatyczne, kształt, charakterystyka są takie same. Nałóżcie na siebie te dwa odbicia. Zobaczycie, że sobie odpowiadają. To Ja jestem. Pragnę przypomnieć wam, kim byłem i kim się stałem z miłości do was. Abyście się nie zagubili, nie stali się ślepymi, powinny wam wystarczyć te dwa odbicia, aby doprowadzić was do miłości, do nawrócenia, do Boga” (Maria Valtorta, L’Evangelo come mi e stato rivelato, Isola del Liri 2003, s. 414).

Zwycięzca śmierci, piekła i szatana wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana.
Naród niewierny, trwoży się przestrasza na cud Jonasza. Alleluja.

Ziemia się trzęsie, straż się grobu miesza, Anioł zstępuje, niewiasty pociesza,
„Patrzcie - tak mówi, grób ten próżny został Pan zmartwychpowstał”. Alleluja.

Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE